Kategoria: newsy I drużyna

Wzmocnienia na nowy sezon

Po odejściach Foltyna, Ozorkiewicza i Michalskiego, czas zaprezentować zawodników, którzy dołączą do pierwszego zespołu i będą trenowali pod okiem Łukasza Frajtaga w nowym sezonie. Mowa o Mateuszu Kosteckim, Wojtku Fleischerze, Szymonie Urtnowskim i Dominiku Jankowskim. Poniżej przedstawiamy krótką charakterystykę i wywiady z nowymi nabytkami naszej drużyny.

MATEUSZ KOSTECKI, ur. 1993

1) Jesteś bardzo uniwersalnym zawodnikiem, ale chciałbym wiedzieć u źródła – na jakiej pozycji czujesz się najlepiej?

Mateusz) Najlepiej czuję się grając na ‘pivocie’, natomiast w Pile niekiedy przychodziło mi grać na innych pozycjach.

2) Przychodzisz do Red Dragons jako król strzelców I ligi. To już o czymś świadczy. Nie ma chyba co się bać gry poziom wyżej, tylko trzeba robić swoje i dawać z siebie maksimum na każdym treningu i w każdym meczu?

Mateusz) W futsal gram od 3 sezonów i każdy z nich był stopniowo krokiem do przodu. Teraz przyszedł czas na zmianę klubu na zespół Futsal Ekstraklasy i kilka nowych wyzwań, z którymi przyjdzie się zmierzyć, więc tak jak napisałeś trzeba robić swoje i dawać z siebie 100%.

3) Kiedy usłyszałeś o zainteresowaniu ze strony Red Dragons, chyba długo się nie zastanawiałeś i chciałeś spróbować swoich sił w Ekstraklasie? Kiedy jak nie teraz, prawda?

Mateusz) W momencie, gdy otrzymałem propozycję od Red Dragons byłem już blisko przenosin do Constractu Lubawa. Postanowiłem jednak, że zdecyduję się na przenosiny do Pniew. Obserwuję rozgrywki ekstraklasowe i na pewno w Pniewach istnieje ciekawe środowisko futsalowe. Atmosfera w środku zespołu jak i poza nim wydają się być bardzo fajne, więc cieszę się na myśl o tym, że tu dołączę.

WOJCIECH FLEISCHER, ur. 1993

1) Przychodzisz, żeby wzmocnić rywalizację w bramce z Kubą Budychem, Rafałem Rojem i Dawidem Dymkiem. Jesteś gotowy na ciężką pracę, by przekonać do siebie trenera Łukasza Frajtaga?

Wojtek) Oczywiście! Wiem, że na pewno czeka mnie dużo pracy, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby podnieść poziom sportowy drużyny, przyczyniając się do kolejnych sukcesów Red Dragons.

2) Przychodzisz tutaj, żeby zastąpić Macieja Foltyna. Podobno nie ma ludzi niezastąpionych, ale w Pniewach będziesz chyba starał się, żeby kibice zapomnieli o niesamowitych wyczynach w bramce Macieja i częściej skandowali Twoje nazwisko po dobrych interwencjach?

Wojtek) W pierwszej kolejności muszę przekonać do siebie trenera Frajtaga i wywalczyć sobie miejsce w pniewskiej bramce. Oczywiście mam świadomość, że Maciej zostawił po sobie świetne wrażanie, ale mam nadzieję, że moja dobra forma (gdy już wskoczę do pierwszej „piątki”) przyczyni się do tego, że kibice nie będą płakać po odejściu byłego kapitana.

3) Jak zapatrujesz się na grę w nowym klubie? Jakie nadzieje wiążesz z występami w Red Dragons?

Wojtek) Pierwsze kontakty z klubem miałem już dwa lata temu i od tego czasu stale śledziłem poczynania Red Dragons. Gdy pojawiła się możliwość dołączenia do drużyny z wielką chęcią podjąłem się tego wyzwania. Jestem entuzjastycznie nastawiony, ponieważ wiem, że treningi będą mi sprawiać satysfakcję, a rywalizacja o miejsce w bramce będzie całej czwórce sprawiać radość i równoczesnym podnoszeniu poziomu sportowego każdego z nas. Oczywiście na tę chwilę celem numer jeden będzie debiut w Futsal Ekstraklasie, a dalej wywalczenie sobie na stałe miejsca w wyjściowym składzie. Do wszystkiego mam zamiar dojść ciężką pracą, nie zapominając do zasadzie , że „wszystko bierze się małą łyżeczką”.

SZYMON URTNOWSKI, ur. 1997

1) Zostałeś dołączony do zespołu seniorskiego. To chyba ogromne wyróżnienie i nagroda za ciężką pracę w poprzednim sezonie?

Szymon) Oczywiście, to spore wyróżnienie i bodziec do dalszej pracy. Wiosną występowałem w drużynie młodzieżowej i nie tylko ja, ale i cały zespół pokazał, że drzemie w nas potencjał. Bardzo się cieszę, że moja ciężka praca została dostrzeżona i zrobię wszystko, żeby pokazać, że moja obecność w pierwszej drużynie to wartość dodana dla zespołu.

2) W zespole masz zastąpić Przemka Michalskiego i powalczyć o regularne granie w meczach. Nie ma chyba co się bać rywalizacji i przeskoku z II ligi do Ekstraklasy?

Szymon) Myślę. że przeskok powinien być dla mnie nieco łagodniejszy ze względu na kilka lat występów na parkietach pierwszoligowych w barwach Vamosu Gdańsk, choć szczerze mówiąc sam jestem ciekaw jak wielka jest ta różnica poziomów. Co do rywalizacji w zespole to jestem tu po to, żeby ją wzmocnić, a potem małymi kroczkami starać się o swoje minuty w Ekstraklasie.

3) Na co stać drużynę w nowym sezonie po kilku roszadach w składzie, jakie nastąpiły?

Szymon) Sądzę, że realne byłoby powtórzenie osiągnięcia z minionego sezonu, czyli 7. miejsce, chociaż liczę, że w naszym zasięgu będzie zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej po sezonie zasadniczym. Nie powiem niczego odkrywczego, twierdząc, że największy ubytek nastąpił na pozycji bramkarza, ale jestem przekonany, że nie ma zawodników nie do zastąpienia i dotychczasowy drugi bramkarz Kuba Budych pokaże na co go stać.

 

DOMINIK JANKOWSKI, ur. 1998

1) Miałeś okazję trenować z pierwszym zespołem już w zeszłym sezonie. Czy treningi pod okiem Łukasza Frajtaga sprawiły, że stałeś się lepszym zawodnikiem?

Dominik) To prawda, praktyka z trenerem Łukaszem Frajtagiem przyniosła mi same pozytywy. Była to dla mnie przede wszystkim motywacja do tego żeby się rozwijać i stawać coraz lepszym.

2) Trener z pewnością będzie sięgał po nowych zawodników, żeby uzupełnić braki po odejściach Ozorkiewicza i Michalskiego. To szansa między innymi dla Ciebie. Jesteś gotowy, żeby wejść do gry w dowolnym momencie i pokazać, na co Cię stać?

Dominik) Jestem przygotowany motorycznie i mentalnie, z pewnością będę wyczekiwał na informacje od trenera, że to właśnie mój moment i że będę mógł spróbować sił na tak wysokim szczeblu rozgrywkowym.

3) W zeszłym sezonie dużo grałeś w II lidze. Na ile zauważalny jest Twoim zdaniem przeskok w graniu na tym poziomie rozgrywek a trenowanie z kolegami z Ekstraklasy?

Dominik) Moim zdaniem przeskok pomiędzy poziomami tych rozgrywek jest ogromny. Przede wszystkim gra w drużynie Ekstraklasy wymaga od nas większego zaangażowania i znacznie wzrasta możliwość rozwoju.

3 ekstraklasowe sezony w liczbach

W naszej kolejnej analizie skupimy się na naszym zespole pod kątem występów w Futsal Ekstraklasie. W najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce występujemy od 3 lat. Jak sobie w tym czasie radziliśmy? Zobaczmy najpierw na ogólną statystykę punktową i bramkową na koniec każdego z sezonów.

Sezon

Miejsce

Bilans

Meczów

Punktów

Średnia punktów/mecz

2014/15

4.

9-5-11

25

32

1,28

2015/16

7.

8-2-12

22

26

1,18

2016/17

7.

11-6-10

27

39*

1,44

*- nie licząc podziału punktów tyle łącznie punktów zgromadzilibyśmy

Od początku naszego istnienia w Futsal Ekstraklasie mierzyliśmy się z innym systemem prowadzenia rozgrywek co rok, przez co ciężko o jednoznaczne zdanie, kiedy szło nam najlepiej (w pierwszym sezonie graliśmy mecz więcej z medalistami, a w ubiegłych rozgrywkach z zespołami z dolnej części tabeli). Z pomocą przyjdzie nam tabela po rundzie zasadniczej, czyli po rozegraniu 22 meczów w każdym sezonie. Wówczas:

Sezon

Miejsce

Bilans

Punktów

Średnia punktów/mecz

2014/15

4.

9-4-9

31

1,41

2015/16

7.

8-2-12

26

1,18

2016/17

8.

8-5-9

29

1,32

Ta tabela pokazuje nam mniej sprawiedliwy obraz każdego sezonu. W 2014/15 po zdobyciu 31 punktów zajęliśmy na koniec sezonu zasadniczego 4. miejsce. To o tyle ciekawe, że w sezonie, który dopiero co się zakończył (2016/17) z takim dorobkiem nie gralibyśmy w „grupie mistrzowskiej”! Wyraźnie widać na podstawie tabel, że utarte powiedzenie: drugi sezon dla beniaminka jest najtrudniejszy ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Różnica między najlepszym wynikiem a najgorszym, to tylko 5 punktów, co pokazuje, że cały czas trzymamy się równego poziomu. 

Popatrzmy teraz na ogólny bilans zwycięstw, remisów i porażek.

ZWYCIĘSTW

REMISÓW

PORAŻEK

28

13

33

Cały czas staramy się, żeby liczba zwycięstw ligowych dogoniła liczbę porażek, jednak ta sztuka wciąż nam się nie udaje. Nieszczęsny bilans z Gattą (7 porażek), a także z Rekordem (1 zwycięstwo, 1 remis i 5 porażek) robią swoje. Średnia punktów na mecz wynosi: 1,31.

Także bilans bramek mamy ujemny, co pokazuje poniższa tabela:

Sezon

Bramki

Bilans bramek

 

 

2014/15

58-68

-10

 

2015/16

49-59

-10

 

2016/17

61-67

-6

 

Na przestrzeni 3 lat strzeliliśmy 168 bramek (średnio 2,27 na mecz) i straciliśmy 194 (2,62 bramki na mecz).

Popatrzmy teraz na bilans domowy i wyjazdowy:

DOM:

Sezon

Bilans

Punktów

Średnia punktów/mecz

2014/15

7-2-3

23

1,92

2015/16

4-1-6

13

1,18

2016/17

8-2-4

26

1,86

RAZEM

19-5-13

62

1,68

WYJAZD:

Sezon

Bilans

Punktów

Średnia punktów/mecz

2014/15

2-3-8

9

0,69

2015/16

4-1-6

13

1,18

2016/17

3-4-6

13

1,00

RAZEM

9-8-20

35

0,95

Najlepsze sezony domowe zaliczyliśmy w naszym debiucie w Futsal Ekstraklasie i w minionym sezonie. Co ciekawe, w sezonie 2015/16 bilans domowy i wyjazdowy był taki sam. Najgorzej na wyjazdach grało nam się w pierwszym sezonie. Szkoda, bo gdyby ta statystyka była lepsza, mogliśmy się pokusić nawet o historyczny medal w naszym debiutanckim sezonie!

Skuteczność ubiegłego sezonu, część 2

W obiecanej drugiej części podsumowania strzeleckiego naszej drużyny w sezonie 2016/17 Futsal Ekstraklasy, na początku skupimy się na tym, kiedy strzelaliśmy najwięcej bramek w meczu – w której jego części. Mecze podzieliliśmy na 8 części (minuty 1-5, 6-10 i tak dalej, tak jak robiliśmy to w przypadku goli traconych w poprzednich analizach. Na początek spójrzmy na statystykę meczów domowych:

MECZE DOMOWE

1-5

0

6-10

2

11-15

7

16-20

5

21-25

2

26-30

3

31-35

1

36-40

7

Najwięcej bramek w meczach we własnej hali zdobywaliśmy w minutach 11-15 i 36-40 (po 7). Dorzucając do tego minuty 16-20, w których zaliczyliśmy 5 trafień, mamy pewien obraz. Dużo bramek (jak na nas, bo w poprzedniej części podsumowania pokazaliśmy, że u siebie strzelamy najmniej bramek spośród wszystkich zespołów) zdobywamy w ostatnich 10 minutach pierwszych połów. Początki drugich połów nie wyglądają za dobrze. W minutach 21-35 mamy na koncie tyle samo bramek, co w ostatnich 5 minutach, kiedy ważą się losy meczów (albo rywale wycofują bramkarza i wtedy w przypadku przechwytu mamy możliwość strzału na pustą bramkę albo my gramy w przewadze i zdobywamy w ten sposób trafienia). Co ciekawe – ani razu nie strzelaliśmy w pierwszych minutach meczów domowych!

MECZE WYJAZDOWE

1-5

5

6-10

2

11-15

5

16-20

4

21-25

4

26-30

4

31-35

3

36-40

7

Tutaj mamy do czynienia z niemal równomiernym rozkładem. Ponownie najwięcej bramek zdobywaliśmy w końcowych 5 minutach, co jest w pełni zrozumiałe. Trochę strzelaliśmy też na początku czy na początku drugich połów.

W naszej drużynie bramki zdobywało łącznie 13 zawodników. Spośród zawodników z pola, tylko Michał Roj w tym sezonie nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Popatrzmy na statystykę liczb spotkań każdego z zawodników, liczbę bramek i asyst.

 

mecze

bramki

asysty

Skrzypek Adrian

25

11

10

Wachoński Adam

24

10

3

Błaszyk Piotr

26

9

2

Ozorkiewicz Michał

25

6

3

Piasek Szymon

25

6

2

Frajtag Łukasz

23

3

6

Hoły Patryk

26

3

4

Stankowiak Oskar

26

2

5

Foltyn Maciej (B)

22

2

2

Zdankiewicz Patryk

14

2

0

Kijak Kamil

11

1

3

Michalski Przemysław

21

1

2

Miałkas Grajcan

1

1

0

Roj Michał

23

0

1

Budych Jakub (B)

6

0

0

Najlepsze „liczby” dla naszej drużyny wykręcił Adrian Skrzypek, który zdobył 11 bramek i zaliczył 10 asyst. Poza tym dużo dorzucili nasi „pivoci” – Adam Wachoński i Piotr Błaszyk. Nieźle ta statystyka wygląda w przypadku Michała Ozorkiewicza (który wyraźnie rozkręcił się w końcówce sezonu) i Szymona Piaska. Swoje trafienia zanotowali też ci, którzy grali nieco mniej, jak Przemek Michalski czy Kamil Kijak (w ostatniej minucie sezonu). Premierowe trafienie jest również na koncie Gracjana Miałkasa.

Spójrzmy na osobne przedstawienie trzech naszych najlepszych strzelców: Adriana Skrzypka, Adama Wachońskiego i Piotra Błaszyka i ich zdobycze bramkowe rozłożone na minuty.

ADRIAN SKRZYPEK

 

dom

wyjazd

1-5

0

0

6-10

0

1

11-15

3

1

16-20

0

2

21-25

0

2

26-30

0

1

31-35

0

0

36-40

0

1

W meczach we własnej hali Adrian strzelił „tylko” 3 bramki i działo się to w minutach pomiędzy 11 a 15. Na wyjazdach rozkład jest równomierny, a szczególnie upodobał sobie okres w okolicach połów spotkań.

ADAM WACHOŃSKI

 

dom

wyjazd

1-5

0

1

6-10

1

0

11-15

2

0

16-20

1

0

21-25

0

1

26-30

0

1

31-35

0

0

36-40

3

0

Adam z kolei więcej strzelał w Pniewach. Robił to w pierwszej połowie czterokrotnie. Na początku drugich połów spotkań w naszej hali dawał trochę odpocząć bramkarzom rywali, by 3-krotnie zadać cios w końcówkach meczów. Na wyjeździe zaliczył 3 bramki.

PIOTR BŁASZYK

 

dom

wyjazd

1-5

0

1

6-10

0

1

11-15

0

2

16-20

0

0

21-25

1

0

26-30

2

0

31-35

0

0

36-40

1

1

„Piciu” z kolei w Pniewach strzelał tylko w drugich połowach, a w delegacjach w pierwszych. Wyjątek stanowi jedna sytuacja, kiedy zdobył bramkę w końcówce drugiej połowy. Było to jednak bardzo cenne trafienie, dające nam punkt w meczu Szczecinie. 

Skuteczność ubiegłego sezonu, część 1

Było parę słów o obronie i ogólnie – bilansie straconych bramek przez nasz zespół na tle innych drużyn Futsal Ekstraklasy, musi być też coś o skuteczności. Przez cały sezon powtarzaliśmy, że naszym zawodnikom brakuje zimnej krwi w kluczowych momentach, kiedy trzeba dopełnić formalności i zdobyć bramkę. Czy rzeczywiście było aż tak źle? Spójrzmy na końcowy bilans trafień przez wszystkie kluby Ekstraklasy na koniec sezonu:

1.

REKORD BIELSKO – BIAŁA

145

2.

GATTA ACTIVE ZDUŃSKA WOLA

106

3.

POGOŃ SZCZECIN

93

4.

FC TORUŃ

90

5.

AZS UG GDAŃSK

83

6.

PIAST GLIWICE

81

7.

CLEAREX CHORZÓW

78

8.

AZS UŚ KATOWICE

70

9.

EUROMASTER CHROBRY GŁOGÓW

68

10.

SOLNE MIASTO WIELICZKA

63

11.

RED DRAGONS PNIEWY

61

12.

RED DEVILS CHOJNICE

53

No fakt – nie wygląda to za ciekawie. Po sezonie zajęliśmy przedostatnie, 11. miejsce w liczbie strzelonych bramek. Wyprzedziliśmy tylko Red Devils Chojnice, które jak wiadomo wyraźnie odstawało punktowo od reszty zespołów. Wysokie miejsce zajęli akademicy z Gdańska, pomimo tego, że w tabeli zakończyli rozgrywki na odległym, 10. pozycji. Zobaczmy teraz, jak ta statystyka wyglądała po sezonie zasadniczym.

1.

REKORD BIELSKO – BIAŁA

120

2.

GATTA ACTIVE ZDUŃSKA WOLA

79

3.

POGOŃ SZCZECIN

78

4.

FC TORUŃ

75

4.

PIAST GLIWICE

75

6.

AZS UG GDAŃSK

66

7.

CLEAREX CHORZÓW

59

9.

EUROMASTER CHROBRY GŁOGÓW

55

8.

AZS UŚ KATOWICE

53

10.

SOLNE MIASTO WIELICZKA

48

11.

RED DRAGONS PNIEWY

47

12.

RED DEVILS CHOJNICE

44

Zmian w porównaniu z poprzednią tabelą mieliśmy tu jak na lekarstwo. Również nie zmieniła się nasza pozycja.

Teraz czas na bilans domowy i wyjazdowy.

MECZE DOMOWE

1.

REKORD BIELSKO – BIAŁA

80

2.

GATTA ACTIVE ZDUŃSKA WOLA

65

3.

POGOŃ SZCZECIN

52

3.

FC TORUŃ

52

5.

PIAST GLIWICE

45

6.

AZS UG GDAŃSK

40

6.

CLEAREX CHORZÓW

40

6.

AZS UŚ KATOWICE

40

9.

SOLNE MIASTO WIELICZKA

36

10.

EUROMASTER CHROBRY GŁOGÓW

34

11.

RED DEVILS CHOJNICE

34

12.

RED DRAGONS PNIEWY

27

Przykra dla nas statystyka. W meczach domowych strzeliliśmy najmniej bramek spośród wszystkich drużyn Futsal Ekstraklasy. 27 zdobytych bramek daje nam średnią domową 1,93 bramki na mecz, co z kolei pokazuje, że u siebie strzelaliśmy naprawdę mało, jak na tę dyscyplinę sportu. W poprzednich artykułach dowodziliśmy, że mamy najlepszą obronę (obok Gatty) w meczach u siebie, z czego się niezwykle cieszymy. Jak widać – mamy też najgorszy atak, co z kolei optymizmem nie napawa, ale daje też materiał do analizy przed następnym sezonem. Ta statystyka dowodzi też, że mecze w Pniewach są… nudne J U siebie strzelamy najmniej i tracimy najmniej.

To teraz statystyka wyjazdowa:

MECZE WYJAZDOWE

1.

REKORD BIELSKO – BIAŁA

65

2.

AZS UG GDAŃSK

45

3.

POGOŃ SZCZECIN

41

4.

GATTA ACTIVE ZDUŃSKA WOLA

40

5.

CLEAREX CHORZÓW

38

5.

FC TORUŃ

38

7.

EUROMASTER CHROBRY GŁOGÓW

37

8.

PIAST GLIWICE

36

9.

RED DRAGONS PNIEWY

34

10.

AZS UŚ KATOWICE

27

10.

SOLNE MIASTO WIELICZKA

27

12.

RED DEVILS CHOJNICE

19

Ta statystyka nie wygląda tak źle. Z 34 bramkami zdobytymi plasujemy się na 9. miejscu, wyprzedzając AZS UŚ Katowice, Solne Miasto i Red Devils. Średnio na wyjazdach zdobywaliśmy 2,62 bramki na mecz. Bardzo wysoko w tej tabeli znajduje się AZS UG Gdańsk, który pokazuje, że lepiej strzela im się w delegacjach.

Dodatkowo można pokazać statystykę strzelanych bramek w poszczególnych rundach.

Liczba zdobytych bramek w 1. rundzie

22

Liczba zdobytych bramek w 2. rundzie

25

Liczba zdobytych bramek w „grupie spadkowej”

14

Średnia bramek zdobywana w 1. rundzie

2,00

Średnia bramek zdobywana w 2. rundzie

2,27

Średnia bramek zdobywana w „grupie spadkowej”

2,80

Mało strzelaliśmy na początku sezonu, ale z biegiem czasu rozkręcaliśmy się. Całkiem nieźle wyglądała ta statystyka w meczach w rundzie dodatkowej, kiedy w 5 meczach zdobyliśmy łącznie 14 bramek, co oznacza, że strzelaliśmy niecałe 3 bramki na mecz.

W naszej następnej analizie (druga część podsumowania strzeleckiego Futsal Ekstraklasy) skupimy się na indywidualnych osiągnięciach poszczególnych zawodników naszego zespołu.