Kategoria: newsy I drużyna

KADET FT POZNAŃ – RED DRAGONS PNIEWY 2:3 (0:2)


zobacz galerię zdjęć

Wyjazdowe zwycięstwo Red Dragons 3:2 nad Kadetem Futsal Team Poznań, to radosna wiadomość dla pniewskich fanów futsalu. W hali przy ulicy Newtona pojawiła się grupa kibiców z Pniew, która bardzo głośno dopingowała swój zespół. Pierwsza bramka, bardzo szybko zdobyta przez grającego trenera Łukasza Frajtaga, „ustawiła” to spotkanie. Smoki czekały na kontratak i jeden wykorzystały jeszcze przed przerwą ponownie za sprawą Łukasza Frajtaga. Po zmianie stron ten sam zawodnik po kapitalnym uderzeniu skompletował nieklasycznego hat-tricka i był 3:0. Wynik wydawał się zatem sprawą rozstrzygniętą. Niestety w końcówce grający z „lotnym” bramkarzem gospodarze zdobyli bramkę. Chwilę później mimo przewagi w polu jednego gracza Red Dragons dość niefrasobliwie stracił drugiego gola. Mimo to zwycięstwo pniewian w tym meczu wydaje się jak najbardziej sprawiedliwym rezultatem. Młodzi zawodnicy po raz kolejny pokazali ogromne serce do gry i potrafili zrealizować założenia taktyczne trenera. Tak dobrego początku sezonu nikt z włodarzy Red Dragons nie oczekiwał. Dziś szansę pokazania się, z powodu nieobecności dwóch graczy, otrzymali kolejni modzi zawodnicy i świetnie się zaprezentowali. W niedzielę kolejny mecz „wyjazdowy” tym razem do Gniezna.

{youtube}LDAAxhBsQvU{/youtube}
zobacz pozostałe bramki z meczu

Ciężki tydzień przed Red Dragons Pniewy – 3 mecze w 8 dni

 

 

Niezwykle ciężki tydzień przed zawodnikami RD, którzy w przeciągu 8 dni muszą zagrać 3 mecze ligowe, na dodatek wszystkie na terenie przeciwnika. Zaczynają w najbliższy czwartek spotkaniem z Kadetem Futsal Team Poznań. Kadet do tej pory zaliczył jedno zwycięstwo i dwie porażki, jednak ma w swoich szeregach kilku zawodników z doświadczeniem pierwszoligowym, co stawia ich w roli faworyta. W niedzielę RD uda się do Gniezna na mecz z Medanem. Jest to pierwszy mecz drugiej rundy spotkań i podopieczni Piotra Siudzińskiego na pewno będą rządni rewanżu za porażkę w Pniewach. Poza tym Medan na własnej hali nie przegrał już od ponad dwóch lat. Trzeci mecz RD rozegra w piątek 19 listopada w Unisławiu, który również przegrał w Pniewach w stosunku 5:2. Były pierwszoligowiec chce wrócić na zaplecze ekstraklasy i zapowiada walkę o każdy centymetr parkietu.

Zobaczymy jak młodzi zawodnicy Red Dragons zniosą iście „europejski” terminarz i czy gra co kilka dni nie przerasta ich możliwości fizycznych. Na szczęście kadra jest szeroka i w razie jakichkolwiek problemów szanse gry mogą dostać młodsi zawodnicy. Liczymy zatem na pierwsze wyjazdowe punkty i ambitną walkę do ostatniego gwizdka.

 

II Liga – Smoki nadal liderem


foto: sportgniezno.pl

Wczoraj rozegrana została IV kolejka spotkań drugiej grupy II ligi futsalu. Red Dragons, który pauzował w tym tygodniu nadal pozostał jednak na fotelu lidera. Akademia Sportu Sieradz wyjechała na mecz do Unisławia i wygrała 10:9. Wynik nawet jak na mecz futsalu niecodzienny, a decydujący gol dla sieradzan padł w końcowych sekundach meczu. W drugim spotkaniu UKS Medan Gniezno pokonał Kadet Team Poznań 5:4. Zatem gnieźnianie pokazali po raz kolejny, że na swoim parkiecie są zespołem bardzo groźnym. Sytuacja w tabeli jest niezwykle ciekawa (zobacz tabelę), a poziom zespołów bardzo wyrównany. Nie ma zdecydowanego faworyta do końcowego triumfu a każdy rezultat w pojedynkach poszczególnych zespołów jest możliwy.

Akademia Sportu Sieradz – Red Dragons Pniewy 4:2 (1:1)

{youtube}f8DVsVDihnY{/youtube}
zobacz galerię zdjęćzobacz pozostałe bramki

Niestety nie powiodło się wczoraj zespołowi Red Dragons, który przegrał w Sieradzu 4:2. Przed spotkaniem okazało się, że awarii uległa tablica świetlna i sędziowie mierzyli czas za pomocą stoperów co znacznie utrudniało grę obu zespołów. Od początku meczu inicjatywa należała do Smoków, którzy seryjnie jednak marnowali znakomite okazje. Lepsi fizycznie gospodarze za to dobrze kontratakowali. Prowadzenie pierwsi objęli gospodarze, po świetnie rozegranym rzucie wolnym. Jeszcze przed przerwą Łukasz Frajtag zdobywa gola i było 1:1.  Po zmianie stron Akademia Sportu zaatakowała śmielej ale nie potrafiła pokonać Marka Bobera. Na ok 4 minuty przed końcem (nie wiemy dokładnie jaki był czas) atomowym uderzeniem z rzutu wolnego Łukasz Kowalczuk daje prowadzenie Red Dragons. Niestety gospodarze bardzo szybko doprowadzili do remisu a chwilę później w szczęśliwych okolicznościach po rykoszecie wyszli na prowadzenie. Smoki rzuciły się do desperackiego ataku i na zakończenie straciły jeszcze czwartego gola. Podobnie zatem jak w roku ubiegłym gospodarze wykorzystali atut własnego boiska i odnieśli zwycięstwo. Mecz był interesujący i mógł podobać się przybyłym kibicom. Niestety beznadziejnie to spotkanie prowadziła dwójka arbitrów, dla których był to debiut na futsalowych parkietach.

PALF: I kolejka

Dziś odbyła się pierwsza kolejka Pniewskiej Amatorskiej Ligi Futsalu. Na początek Kancelaria czyli zwycięzca pniewskiego Grand Prix dość niespodziewanie tylko zremisował z debiutantami „bez nazwy”. Drużyna No name bardzo mądrze broniła w tym meczu a w ostatniej sekundzie miała nawet szansę na zwycięstwo z „przedłużonego” rzutu karnego. Remis jest jednak wynikiem sprawiedliwym. W kolejnym meczu Iw-met mający bardzo imponujący skład personalny, gładko pokonał Osiedlowców 5:1. Następnie Paka po ciekawym i wyrównanym meczu pokonała Delux Team 4:3. W ostatnim najciekawszy meczu kibice zobaczyli aż 14 bramek, ponieważ Firma Malaka zremisowała z Turbodymomenami 7:7. Do przerwy wynik był szokujący, jeden z głównych faworytów do końcowego triumfu Firma Malak przegrywał 0:4. Po zmianie stron trwała pogoń „Malaków”, którzy w kocówce meczu doprowadzili do remisu i taki rezultat wydaje się być sprawiedliwy. Na uwagę zasługuje znakomita gra Marcina Wójcika z drużyny Turbo, który imponował dryblingiem i łatwością zdobywania bramek. Następna kolejka odbędzie się za dwa tygodnie i znów na pewno będzie ciekawie.

Czytaj więcej „PALF: I kolejka”