
Kategoria: newsy I drużyna
Eliminacje MMP U-20

Dużymi krokami zbliża się najważniejsza w tym roku impreza dla Red Dragons, mianowicie Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w kategorii U-20. W pierwszej fazie, drużyny rozegrają turnieje eliminacyjne (w sześciu grupach po pięć zespołów) a jeden z nich odbędzie się w Pniewach.
Smoki zagrają zatem jako gospodarz ale o sukces jakim jest awans do finałów, które odbędą się w Białymstoku, będzie niezwykle trudno. Co prawda do ścisłej fazy finałowej prolongatę otrzymają aż dwa zespoły, jednak faworytami są zapewne drużyny KS Gniezno i Pogoń 04 Szczecin. Wspomniani rywale to kolejno srebrni i brązowi medaliści ubiegłorocznych mistrzostw.
W drużynie KS-u zobaczymy kilku zawodników, którzy grając jeszcze w Akademii Futsal Club zdobyli MMP w kategorii U-18. Pierwsza stolica Polski, słynie zresztą ostatnio z dobrej pracy z młodzieżą (powołania do reprezentacji U-21) a na zapleczu I ligi ekipa ta jest na razie bezkonkurencyjna.
Drugi faworyt czyli szczecinianie, to także klasowy rywal, który właśnie w pniewskiej hali zdobył tytuł futsalowego MMP U-20 w 2009 roku. Dodatkowo trenerem młodzieżowej Reprezentacji Polski U-21 jest opiekun portowców Pan Gerard Juszczak. Ponadto swój przyjazd do naszego miasta z drużyną Pogonii zapowiada Nicolae Neagu, tym razem na szczęście w roli opiekuna. Osiągnięcia pniewian, którzy dopiero zaczynają swoja przygodę z futsalem wyglądają zatem blado. Wierni kibice jednak liczą na zaangażowanie zespołu i walkę o każdy metr boiska. Pozostali rywale to Euromaster Głogów, czyli młodzieżowe zaplecze naszych rywali z rozgrywek pierwszoligowych oraz Aquila Szczecin występująca na co dzień na boiskach trawiastych.
3 kolejka PALF za nami

Trzecia kolejka PALF za nami, łącznie padło aż 33 gole zatem liczna publika przybyła na halę na pewno nie narzekała. Tradycyjnie już na początek zobaczyliśmy ekipę przyjezdnych HENR ELEKTRONARZĘDZIA, którzy tym razem zagrali z TURBO. To ciekawe ale momentami brutalne widowisko zakończyło się zwycięstwem drużyny z Przeźmierowa 4:3. Brakowało w tym meczu finezji a dominowała przede wszytskim walka. Zwycięscy tej potyczki z kompletem punktów zajmują zasłużoną pozycję lidera. Następnie MŁODA WATAHA wygrała 4:2 z BANITAMI, którzy głównie za sprawą Krzysztofa Galasa stawili duży opór. Młodość zaczyna zatem dominować, co potwierdziło kolejne spotkanie RED DRAGONS JUNIOR – DE LUXE TEAM. Najmłodszy zespół w lidze po raz kolejny wypunktował rywala prezentując momentami bardzo dojrzałą grę nie pozwalając przeciwnikowi na zbyt wiele. Jednostronne widowisko za to stworzyły FC HC i POSTĘP, lepsi okazali się ci drudzy deklasując rywala w stosunku 9:1. Niespodzianką kolejki jest zapewne porażka OSIEDLA z KOAGRĄ 2:0. Stawiani w roli faworytów Osiedlowcy tym razem zupełnie zawiedli. Znakomite zawody rozegrał tym razem bramkarz Koagry, broniąc w nieprawdopodobnych sytuacjach. Podobnie zresztą było w ostatnim meczu, gdzie goalkeeper MAN ZWIĄZEK ZAWODOWY, również wykazał się dużymi umiejętnościami. Ostatecznie po wyrównanym spotkaniu Związkowcy zremisowali z NO NAME 3:3. Kolejna porcja spotkań tradycyjnie w piątek za tydzień. Na pierwszy plan wysuwają się potyczki Restauracja Zacisze – Młoda Wtaha oraz starcie lidera Henr Elektronarzędzia z Red Dragons Junior.
Porażka w Warszawie z AZS UW

Miłe złego początki, Red Dragons po czterech minutach prowadził w stolicy już 2:0 po bramkach Damiana Gaja i Szymona Piaska ale potem bramki zdobywali już tylko gopsodarze. Szkoda straconej szansy bowiem przy prowadzeniu Smoków sytuacji na podwyższenie wyniku nie brakowało. AZS prowadził grę, długo utrzymując się przy piłce jednak niewiele z tej optycznej przewagi wynikało. Przy straconych golach zabrakło niestety koncentracji i do przerwy mieliśmy rezultat remisowy. Po zmianie stron, bardzo szybko pniewianie mieli na koncie pięć przewinień, niestety kilka wątpliwych, co mocno wpłynęło na przebieg boiskowych poczynań. Akademicy przeważający w sferze fizycznej sprytnie jednak wykorzystywali ten fakt. Decydujące losy meczu to trafinie Mateusza Olkowskiego dla warszawian na 3:2, który mocno uderzył po podaniu z autu. Młodzi gracze Red Dragons próbowali gry presingiem i stwotrzyli kilka znakomitych sytuacji ale po uderzeniach Michała Ozorkiewicza, Tomsza Gajewskiego znakomicie bronił bramkarz AZS-u, a po „bombie” Łukasza Frajtaga piłka zatrzymała się na poprzeczce. Wynik meczu ustalił Adam Grzyb na sekundy przed końcową syreną, który pokonał Damiana Gaja, grającego na pozycji lotnego bramkarza. W meczu zabrakło Adama Wachońskiego, który przebywa na zgrupowaniu kadry U-21, oraz Bartosza Burzyńskiego (obowiązki służbowe). Na koniec element humorystyczny, problemy z przeciekającym, niezamykającym się dachem w stolicy nie dotyczą tylko stadionu, bowiem na krwędziach hali były duże kałuże wody. Nagły atak zimy zaskoczył tym razem nie tylko drogowców, a piłka po każdym wyjściu na aut była mokra.
Kolejny mecz RD rozegrają za 3 tygodnie w Pniewach, a przeciwnikiem będzie Elhurt-Helios Białystok
2 kolejka PALF

Druga kolejka Pniewskiej Ligi Futsalu za nami, jak zawsze było wszystko co najlepsze w futsalu, piękne akcje, szybkie tempo a przede wszystkim dużo bramek. W pierwszym pojedynku drużyna z Przeźmierowa Henr Elektronarzędzia pokonała wysoko 6:0 zespół Banici. Do przerwy było już 3:0 ale Banici wykonywali aż trzykrotnie p.rz.k., jednak bramkarz gości rozgrywał tego dnia znakomite zawody. Po zmianie stron dominacja przyjezdnych nie podlegała dyskusji a wynik odzwierciedla przebieg gry. Następnie Turbodymomeni równie wysoko wygrali z Deluxe Team 4:0. Mecz był jednak dość wyrównany ale po raz kolejny znakomita skuteczność Turbo i świetna postawa w bramce Mariusza Przybylskiego zapewniły zwycięstwo. W kolejnym pojedynku zobaczyliśmy dużo twardej męskiej walki, z której zwycięsko wyszła Restauracja Zacisze pokonując FC HC 4:1. Kolejny mecz to pojedynek najmłodszego zespołu w lidze Red Dragons Pniewy Junior z Koagrą. Początkowo obie ekipy zabezpieczyły mocno dostęp do swojej bramki, skupiając się na obronie. Smoki jednak mimo małego doświadczenia „wypunktowały” swoich rywali wygrywając 5:1. Liczna publiczność zobaczyła kilka znakomitych futsalowych akcji a na pochwalę zasługuje cały zwycięski zespół. W przedostatniej parze zagrały Postęp i Man Związek Zawodowy. Długo wydawało się, że to spotkanie zakończy się rzadko spotykanym rezultatem bezbramkowym. Na 30 sekund przed końcem ku rozpaczy związkowców, Postęp zdobył gola na wagę trzech punktów. Na zakończenie na parkiet wybiegło Osiedle i No Name. Początkowo Osiedlowcy, grający z kontrataku prowadzili już 3:0 i wydawało się, że jest praktycznie po meczu. Przy stanie 4:1 nastąpił nagły zwrot akcji, bowiem drużyna „bez nazwy” szybko doprowadziła do remisu. Mało tego przewaga No Name rosła z minuty na minutę ale zabrakło skuteczności i zimnej krwi. Jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą i na sekundy przed końcową syreną Osiedle zdobyło szybko dwie bramki ustalając wynik na 6:4. Kolejna porcja futsalowych emocji już za tydzień, tradycyjnie zapraszamy wszystkich kibiców do pniewskiej hali widowiskowo-sportowej.
