Trudana sytuacja kadrowa spowodowała, że Red Dragons wyjechał na mecz z Marexem Chorzów w dość eksperymentalnym zestawieniu. Swój debiut w I lidze zaliczył 16 letni Patrytk Zdankiewicz i trzeba przyznać, że był to udany występ. Na tym jednak dobre wiadomości się kończą bowiem Smoki musiały uznać tego dnia wyższość gospodarzy, którzy wygrali 4:2. Pierwsi prowadzenie objęli pniewianie za sprawą grającego trenera Łukasza Frajtaga. Szans na podwyższenie rezultatu nie brakowało, ale jak to w sporcie bywa niewykorzystane sytuacje się zemściły. Pod koniec pierwszej odsłony Marex doprowadził do remisu, a po zmianie stron szybko stracone trzy gole praktycznie przesądziły losy tego meczu. Młody pniewski zespół próbował jeszcze gry z lotnym bramkarzem i trzeba przyznać, ze sytuacji bramkowych w tym rozegraniu nie brakowało. Jednak nieskutecznść pod bramką rywala pozwoliła na zdobycie tylko jednego gola przez Adama Wachońskiego. Za tydzień ostatnia kolejka a do Pniew zawita lider tabeli i główny faworyt do awansu GAF Jasna Gliwice. Marex Chorzów – Red Dragons Pniewy 4:2(1:1) bramki: Gawron, Myśliwiec, Brysz, Klaus – Frajtag, Wachoński
