Akademia Sportu Sieradz – Red Dragons Pniewy 4:2 (1:1)

{youtube}f8DVsVDihnY{/youtube}
zobacz galerię zdjęćzobacz pozostałe bramki

Niestety nie powiodło się wczoraj zespołowi Red Dragons, który przegrał w Sieradzu 4:2. Przed spotkaniem okazało się, że awarii uległa tablica świetlna i sędziowie mierzyli czas za pomocą stoperów co znacznie utrudniało grę obu zespołów. Od początku meczu inicjatywa należała do Smoków, którzy seryjnie jednak marnowali znakomite okazje. Lepsi fizycznie gospodarze za to dobrze kontratakowali. Prowadzenie pierwsi objęli gospodarze, po świetnie rozegranym rzucie wolnym. Jeszcze przed przerwą Łukasz Frajtag zdobywa gola i było 1:1.  Po zmianie stron Akademia Sportu zaatakowała śmielej ale nie potrafiła pokonać Marka Bobera. Na ok 4 minuty przed końcem (nie wiemy dokładnie jaki był czas) atomowym uderzeniem z rzutu wolnego Łukasz Kowalczuk daje prowadzenie Red Dragons. Niestety gospodarze bardzo szybko doprowadzili do remisu a chwilę później w szczęśliwych okolicznościach po rykoszecie wyszli na prowadzenie. Smoki rzuciły się do desperackiego ataku i na zakończenie straciły jeszcze czwartego gola. Podobnie zatem jak w roku ubiegłym gospodarze wykorzystali atut własnego boiska i odnieśli zwycięstwo. Mecz był interesujący i mógł podobać się przybyłym kibicom. Niestety beznadziejnie to spotkanie prowadziła dwójka arbitrów, dla których był to debiut na futsalowych parkietach.

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *