
SAN Łódź – Red Dragons Pniewy
Ćwierćfinał Pucharu Polski, środa, godzina 20:00
Już jutro zagramy kolejne spotkanie w ramach rozgrywek ¼ Halowego Pucharu Polski, tym razem czeka nas wyjazd do Łodzi, gdzie zagramy z SAN (Społeczna Akademia Nauk) AZS Łódź. Rywal to drużyna akademicka, na co dzień występująca w rozgrywkach II ligi i co ciekawe plasuje się na drugim miejscu.
Teoretycznie zatem ta przeszkoda nie powinna stanowić dla nas żadnego problemu, ale pozory często bardzo mylą. Niezwykle interesująca jest bowiem droga jaką akademicy pokonali w tej edycji Pucharu Polski. W pierwszej rundzie nie dali większych szans pierwszoligowcom z Politechniki Gdańskiej. Największą sensację sprawili jednak w rundzie drugiej, gdzie pokonali… Gatta Active Zduńska Wola. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka, ale ostatecznie San zwyciężył 9:7 i obok takiego rozstrzygnięcia nie można przejść obojętnie. Co ciekawe następnie dość pewnie 6:3 akademicy pokonali faworyzowany zespół ze Stolicy, czyli AZS UW Warszawa, aktualnego Akademickiego Mistrza Polski. Zatem obecność na tym etapie rozgrywek tego zespołu nie może być przypadkiem. Należy spodziewać się raczej twardej męskiej przeprawy i na to musimy się nastawić przede wszystkim chcąc myśleć o Final Four tych rozgrywek, oraz żeby nie podzielić losu poprzedników.
Po remisie z AZS UG Gdańsk pozostał spory niedosyt, rozgrywaliśmy bardzo dobre spotkanie, momentami deklasując rywala. Niestety grzech w postaci nieskuteczności dał o sobie znać po raz kolejny. Tym razem rywal będzie nieobliczalny i trudno przewidzieć, czego się można spodziewać od strony taktycznej. Musimy zachować koncentrację od samego początku do końca spotkania. Drogę w Pucharze Polski mimo, że niezbyt długą mamy dość wyboistą i trudną. Najpierw zmierzyliśmy się na wyjeździe z Team Lębork, gdzie o wygraną nie jest łatwo. Następnie los skrzyżował nas z ekstraklasowiczem i to nie byle jakim, bo FC Toruń. Ten mecz odbył się w Pniewach i po dogrywce wygraliśmy 3:2. Aby znaleźć się w Final Four tych rozgrywek i wyjechać do Opola, gdzie odbędzie się ta impreza trzeba wykonać jeszcze jeden krok. Rywale zapewne myślą podobnie, bo ich droga do miejsca, w którym się znaleźli był jeszcze trudniejsza. Zwycięzca może być tylko jeden, kto nim zostanie przekonamy się w środę wieczorem. Poniżej linki do materiałów TVP3 Łódź z dwóch ostatnich spotkań z Gattą i AZS UW.
