
Pora na posezonowe podsumowanie przez naszego trenera Łukasza Frajtaga. Szkoleniowiec Red Dragons odpowiedział na pytania dotyczące minionego sezonu – co mogło się podobać w grze zespołu, a jakie były mankamenty. Przedstawił też sytuację związaną z roszadami w przerwie międzysezonowej, podsumował nagrodę sportową, którą otrzymał z rąk Burmistrza, a także postanowił zabawić się we wróżbitę i ocenić realny cel na przyszły sezon.
1) Siódme miejsce na koniec sezonu to sukces czy niedosyt?
Frajtag) Jest spory niedosyt, ponieważ przez cały sezon praktycznie byliśmy w „szóstce”. Wypadliśmy z niej w ostatnim meczach rundy zasadniczej. Z drugiej strony cieszymy się, że w grupie spadkowej pokazaliśmy klasę i odprawiliśmy rywali z kwitkiem. W ostatecznym rozrachunku 7 miejsce przyjmujemy z zadowoleniem.
2) Miejsce w tabeli identyczne jak przed rokiem. Jak byś to porównał?
Frajtag) Podobnie jak przed rokiem poradziliśmy sobie z presją i w kluczowych meczach końcówki sezonu punktowaliśmy. Niezależnie od systemu rozgrywek drużyna musi cały czas ewoluować i być gotowa na 10 miesięcy gry w dobrej formie, przy czym ta z końcówki sezonu jest kluczowa. Tutaj każdego roku było podobnie.
3) W sezonie 2017/18 nastąpiła zmiana systemu rozgrywek wzorem piłki trawiastej, czyli podział na dwie grupy i dzielenie punktów. Twoim zdaniem korzystna?
Frajtag) Ja zawsze byłem zwolennikiem play-off na 8 drużyn i w tej kwestii zawsze będę mówił, że jest to najodpowiedniejszy system dla naszej ligi. Obecny system jest też niezły. Uważam jedynak, że wzorem piłki trawiastej zdobytych punktów nie powinniśmy dzielić na pół.
4) Z klubu odszedł Maciej Foltyn. Powstanie luka, którą będzie trudno wypełnić. Masz już jakiś pomysł na dalsze funkcjonowanie zespołu i czy ta zmiana wpłynie na zmianę stylu gry?
Frajtag) Niestety decyzja Maćka zaskoczyła nas tak samo jak całe środowisko futsalowe. Nie mieliśmy na nią wpływu i mimo próby rozmów postanowił poszukać innego miejsca. Wiedzieliśmy jednak, że to decyzja o podłożu pozasportowym, więc musieliśmy się z tym pogodzić. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i myślę, że przyda się w drużynie trochę ruchu kadrowego. Odeszli również Michalski i Ozorkiewicz, a na ich miejsce wskoczyli nowi zawodnicy, w tym Mateusz Kostecki z Piły, król strzelców minionego sezonu 1 ligi (26 bramek) oraz z drużyny U-18 Szymon Urtnowski i Dominik Jankowski. Po kilku latach gry jednym składem część drużyny mogła się wypalić , dlatego mam nadzieję, że po zmianach powstanie nowa, lepsza, ambitniejsza drużyna i „szatnia” odżyje. O miejsce w bramce powalczą nasi bramkarze: Jakub Budych, Rafał Roj oraz Wojciech Fleischer, który dołączył do nas z 1-ligowego KS Futsal Oborniki.
5) Jak pokazują statystyki drużyna zdobywa bardzo mało bramek, czy ten element da się poprawić?
Frajtag) Oczywiście, że da się poprawić. Na skuteczność wpływ ma wiele czynników od systemu gry do indywidualnych umiejętności zawodników. Ja twierdzę, że celem nadrzędnym meczu jest zwycięstwo, a czy uzyskamy to zdobywając 1 bramkę czy 8 bramek, nie ma dla mnie znaczenia.
6) To był trzeci już sezon Red Dragons w ekstraklasie, czy z perspektywy czasu cos byś zmienił, gdybyś mógł się cofnąć nieco do tyłu, czy ewentualnie jakiś błędów szło uniknąć?
Frajtag) Trzeba widzieć błędy i umieć z nich wyciągnąć wnioski. Nie ma sensu wskazywanie konkretnych sytuacji czy decyzji, liczy się obraz ogólny. Myślę, że sezon przepracowaliśmy dobrze. Pojawiły się pewne problemy w drugiej rundzie, ale to były sprawy pozasportowe. Trochę zaspaliśmy przy polityce kadrowej i niestety efekt był taki, że ostatni miesiąc był bardzo intensywny w rozmowy z zawodnikami. Ten błąd już się nie powtórzy i od tej strony nasze działania będą już wyglądały nieco inaczej. Najważniejszy jest klub, a nie jednostka jak to bywało wcześniej. Zrobimy wszystko, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości.
7) Twoja praca została dostrzeżona w Gminie Pniewy. Odebrałeś niedawno sportową nagrodę roku z rąk Burmistrza. Na trybunach zawsze jest komplet kibiców, jesteście obecni w telewizji, a mimo to klub cały czas boryka się z problemami finansowymi. Jakie mogą być tego przyczyny?
Frajtag) Ta nagroda to fajne ukoronowanie mojej pracy na przełomie kilku ostatnich lat. Miło mi, że ktoś dostrzega to co robię. Wiem, że jestem architektem tego zespołu od samego początku i mam ogromną satysfakcję z efektów pracy z moimi zawodnikami. Oni osiągają to wszystko ciężką pracą, moim zadaniem jest ich odpowiednio nakierunkować. Jeśli chodzi o sytuację finansową klubu to ciężko w skrócie to opisać. Faktem jest, że w Pniewach bardzo ciężko rozmawia się z firmami o wsparciu. Jedyne co możemy zrobić to robić swoje i szukać dalej. Nie zamykamy się tylko na Pniewy, dobre relacje z TVP Poznań pozwalają nam działać w całej Wielkopolsce. Mamy nadzieję znaleźć chociaż jedną dużą firmę która obok Miasta Pniewy zostałaby naszym drugim sponsorem strategicznym.
8) Średnia wieku zespołu jest nadal bardzo niska (22,63) ile meczów Twoim zdaniem musi rozegrać młody zawodnik aby w pełni zaznajomić się z ekstraklasą?
Frajtag) Po swoich zawodnikach widzę, że po dwóch sezonach regularnej gry każdy nabiera odpowiedniej ogłady i minimum doświadczenia potrzebnego do rywalizacji na odpowiednim poziomie. Do drużyny wchodzą kolejni młodzi zawodnicy, ale przed nimi jeszcze ogrom pracy, żeby byli w stanie normalnie zagrać. Dlatego też nasze rezerwy grają w II lidze, gdzie poziom nie jest może rewelacyjny, ale stres meczowy jest już wysoki. Nasza młodzież musi się wykazać cierpliwością i systematycznie pracować, wtedy na pewno dostanie swoja szansę.
9) Regularnie starasz się podnosić swoje kwalifikacje. Czy w najbliższym czasie planujesz jakiś wyjazd?
Frajtag) Jak co roku pod koniec czerwca wybieram się do Mediolanu na szkolenie. Z roku na rok są tam coraz lepsi trenerzy, co zapewnia bardzo wysoki poziom merytoryczny. Staram się wykorzystywać każdą okazję do nauki.
10) Wybiegając nieco w przyszłość. Czy Red Dragons po raz kolejny skazany będzie w nowym sezonie na walkę o utrzymanie?
Frajtag) Dopóki sytuacja finansowa klubu nie ulegnie znaczącej poprawie, będziemy walczyć o utrzymanie, a przy obecnym systemie rozgrywek ewentualnie o pierwszą szóstkę. Twardo stąpamy po ziemi i znamy nasz potencjał. Myślę, że Rekord Bielsko-Biała zdominuje rozgrywki w najbliższych latach, więc tytuł mistrzowski jest raczej „zaklepany”. Kilka mocnych drużyn będzie się biło o medale, a pozostali o szóstkę i utrzymanie.
