
Pod koniec zeszłego tygodnia do drużyny Red Dragons dołączył Dmytro Kameko. Ukrainiec do końca sezonu ma pomóc naszemu zespołowi zarówno jako zawodnik jak i asystent trenera Łukasza Frajtaga.
Kameko ostatnie lata spędził jako trener białoruskiego FC Stalista Mińsk. Nieco starsi kibice futsalowi mogą go pamiętać jeszcze z występów w zespole Rekordu Bielsko-Biała w sezonie 2014/15. Wówczas Ukrainiec występował w ekipie obecnego mistrza Polski i mógł został zapamiętany kibicom z Pniew, bowiem zdobył jedną z bramek w wygranym przez nas meczu przeciwko Rekordowi. Co ciekawe to do tej pory jedyne nasze zwycięstwo nad ekipą z Bielska-Białej w regulaminowym czasie w historii naszych występów (bramka Kameko od minuty 1:43).
„Jestem bardzo wdzięczny kierownictwu klubu i Ukraińcom naszego zespołu, którzy wsparli mnie w trudnym momencie życia. Myślę, że teraz wszyscy Ukraińcy są niezmiernie wdzięczni całemu narodowi polskiemu i kierownictwu kraju za wsparcie. Razem z trenerem Łukaszem Frajtagiem uzgodniliśmy, że postaram się jeszcze pomóc do końca sezonu jako zawodnik, jeśli zdrowie mi pozwoli, ponieważ nie grałem prawie 5 lat, ale pracowałem jako trener. Dodatkowo pomogę Łukaszowi jako asystent trenera i konsultant w niektórych kwestiach metodologicznych i taktycznych. Cieszę się, że tu jestem” – mówił Dmytro Kameko.
Postanowiliśmy zapytać też Dmytro, jak zmienił się nasz zespół z jego perspektywy w przeciągu ostatnich 7 lat, kiedy miał okazję z nami rywalizować. „Myślę, że klub zmienił się wystarczająco w ciągu 7 lat. To dość długi okres w sporcie. Ale w tym okresie zespół zdołał osiągnąć doskonałe wyniki. Bardzo podoba mi się to, że dają możliwość lokalnym chłopakom zabłysnąć na poziomie całego kraju, a nawet Europy i świata„.
Kameko od kilku dni zdążył już poznać nasz zespół, jego specyfikę i poznać zawodników. W meczu przeciwko Team Lębork był zgłoszony jako zawodnik ostatecznie nie pojawiając się na parkiecie, ale przy ławce rezerwowych przekazywał swoje wskazówki kolegom z drużyny, jak również często pomagał trenerowi Frajtagowi w odpowiedniej analizie meczu. Efekt? Przekonujące zwycięstwo nad ekipą z Lęborka. „Od razu zauważyłem jak bardzo klub żyje futsalem. Duża w tym zasługa kierownictwa klubu, czyli Rafała Gnybka i Łukasza Frajtaga. Zauważyłem też, że w zespole panuje wspaniała atmosfera, a chłopaki z ciepłem i szacunkiem odnoszą się do siebie nawzajem, w tym do mnie. Jestem im za to bardzo wdzięczny„. Witamy Dmytro w naszym zespole!

