Z problemami na ważny mecz do Głogowa

Euromaster Chrobry Głogów – Red Dragons Pniewy

sobota, godzina 17:00

Trwa zacięta walka o awans do pierwszej szóstki, pozwalającej walczyć o medale, ale też gwarantującej spokojny ligowy byt. Niestety mecz w Toruniu zupełnie nam nie wyszedł. Wyglądaliśmy słabo na tle mocnego rywala. Zadania, przed jakim stoimy nie ułatwia nam na pewno sytuacja kadrowa. Maciej Foltyn od dłuższego czasu zmaga się z różnymi dolegliwościami, choć jego zmiennik Jakub Budych, szczególnie w dwóch ostatnich spotkaniach spisywał się znakomicie. Martwi na pewno dłuższa absencja Adama Wachońskiego, a czwartą żółta kartę otrzymał też Piotr Błaszyk. Na bardzo ważnej pozycji pivota pozostaje nam tylko jeden nominalny gracz, Michał Ozorkiewicz. Trener Łukasz Frajtag ma twardy orzech do zgryzienia, w jaki sposób zestawić optymalne czwórki. Nikt na pewno nie będzie w klubie załamywał rąk, tylko każdy ostro weźmie się do pracy. Spotkanie w Toruniu zakończyło się dość późno. Wtorek był dniem na regenerację, ale pozostałe dni zostaną wykorzystane do treningu. W poprzedniej rundzie, dokładnie w listopadzie okazaliśmy się minimalnie lepsi, wygrywając 3:2 (2:0). Poniżej skrót tego pojedynku.

Historia naszych spotkań z Euromasterem jest bardzo długa z racji małej odległości, jaka dzieli nasze miasta, często rozgrywamy mecze towarzyskie. Jeśli chodzi o rywalizację na poziomie ligowym, długo nie potrafiliśmy pokonać sąsiadów i zdobyć punkty. Przegrywaliśmy regularnie w drugiej i pierwszej lidze, zarówno w Głogowie jak i w Pniewach, ale w ekstraklasie zaczęła obowiązywać inna reguła. Do tej pory w FE zagraliśmy pięciokrotnie i co ciekawe trzykrotnie wychodziliśmy zwycięsko w meczach domowych, ale dwukrotnie przegraliśmy na wyjeździe. Miedziowi w tym sezonie spisują się nieco słabiej, co spowodowane jest problemami organizacyjnymi w klubie. Obecnie z dorobkiem 13 punktów zajmują przedostatnie miejsce mając tyle samo punktów, co Solne Miasto Wieliczka, choć lepszy bilans meczów bezpośrednich (dwie wygrane). Pozycja w tabeli podopiecznych Tomasza Trznadela jest jednak bardzo złudna. Dwie kolejki temu „miedziowi” sprawili nie lada sensację pokonując Rekord i to na parkiecie w Bielsku-Białej. W ostatniej kolejce po zaciętym spotkaniu minimalnie 4:3 przegrali w Szczecinie, wyniki te pokazują, że drużyna ta jest wyraźnie na fali wznoszącej. Teoretycznie przystępujemy w roli faworyta, ale na dzień dzisiejszy więcej atutów jest po stronie rywala, który walczy o uniknięcie degradacji. Na pewno jednak będziemy walczyli o każdy metr boiska, aby wywieźć z tego trudnego terenu jak najkorzystniejszy rezultat. 

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *