
Zakończyła się pierwsza runda rozgrywek Futsal Ekstraklasy, po której zajmujemy piąte miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów. Takim samym dorobkiem legitymuje się FC Toruń na czwartej pozycji, z którym w bezpośrednim spotkaniu wygraliśmy 2:1, jednak podopieczni Klaudiusza Hirscha mają lepszy obecnie bilans bramkowy. Niczym mantrę powtarzaliśmy od początku naszego udziału w rozgrywkach futsalowej elity fakt, że posiadamy najmłodszy zespół z najniższym budżetem. Nadal w tym temacie niewiele się zmieniło, młodość jest naszym atutem, ale też często wadą. Jeśli chodzi o finanse, dochodziły nas słuchy o problemach „organizacyjnych” w Chojnicach czy Głogowie, wiemy jednak, że nadal rocznie nakład na funkcjonowanie drużyny seniorów w tych ośrodkach jest większy niż u nas. Gdyby nie pomocna dłoń burmistrza Jarosława Przewoźnego, nasza egzystencja byłaby mocno zagrożona.
Na szczęście to nie finanse mają decydujące znaczenie, choć bez nich trudno zbudować zespół walczący o najwyższe cele. Od zawsze naszą największą zaletę stanowi kolektyw, bo drużyna jest najważniejsza. Najskuteczniejszym strzelcem jest Adam Wachoński z dorobkiem 6 goli, ale każdy z zawodników regularnie pojawiających się na boisku zaakcentował swoją obecność, trafieniem lub asystą. Niestety zdobyliśmy raptem 22 bramki, co chluby nam nie przynosi, ale tyle samo straciliśmy, co daje nam w tej klasyfikacji drugą pozycję za Rekordem. Co ciekawe w Pniewach straciliśmy raptem pięć goli w sześciu spotkaniach, takim bilansem nie może się pochwalić obecnie nikt z elity. Bardzo dobrą defensywą jak widać można wiele zdziałać, ogromna w tym zasługa trenera i systematycznej pracy zawodników, oraz naszego szalonego bramkarza Macieja Foltyna.
W poprzednich dwóch sezonach nasz dorobek punktowy po pierwszej rundzie wyglądał dużo gorzej, kolejno 12 i 13 pkt. Tym razem jest trochę lepiej, ale rozkład gier rewanżowych nie będzie naszym sprzymierzeńcem. Rozpoczynamy od trzech bardzo trudnych spotkań (Clearex – wyjazd, Rekord – dom, Pogoń – wyjazd), a kończymy serią aż czterech meczów wyjazdowych. Zawsze do tej pory, praktycznie na każdym poziomie naszej rywalizacji druga runda była lepsza od pierwszej, mamy nadzieję na podtrzymanie tej passy. Stawka jest wysoka, awans do pierwszej szóstki zapewnia pewne utrzymanie w elicie, a przy tak wyrównanej stawce i podziale punktów na pół, umożliwia walkę o medale. Takie zakusy jednak ma większa liczba zespołów niż sześć i łatwo na pewno nie będzie. Postaramy się systematyczną pracą konsekwentnie dążyć do wyznaczonego celu, choć futsal bywa czasem okrutny i nieprzewidywalny.

