
Niestety nie był to nasz dzień. W Gliwicach w ramach 18. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy przegrywamy z Piastem 0-6 (0-3). Przerwy nie będzie zbyt dużo – już w środę zagramy w Warszawie z AZS-em UW Wilanów w ramach 1/8 finału Pucharu Polski.
Wiedzieliśmy, że w Gliwicach czeka nas ciężka przeprawa. W naszym zespole zabrakło Adriana Skrzypka i Patryka Hołego, a dwaj zawodnicy z Ukrainy, choć pojawili się na boisku, to wiadomo że mają teraz poważniejsze problemy w głowie, niż gra w piłkę. Przebudowany mocno Piast to personalnie zupełnie inna drużyna, niż ta z finałów Pucharu Polski. Andrey Baklanov, który w naszych barwach był jednym z kluczowych zawodników, od trzech spotkań nie może przebić się do składu swojego zespołu.
Od początku spotkania ton wydarzeniom nadawali gospodarze i do przerwy po golach Patrika Zatovica, Viniciusa Lazaretti i Bruno Gracy prowadzili 3:0. Mieliśmy kilka swoich okazji, bardzo starał się Piotr Błaszyk, ale dobrze bronił Michał Widuch.
Po przerwie zaatakowaliśmy jeszcze mocniej, ale pierwsza akcja Piasta dała im czwartego gola ponownie za sprawą Zatovicia. W krótkim odstępie Piast prowadził już 5:0. Niefortunnie piłkę do swojej bramki skierował Michał Roj. Pozostała nam już w tym momencie gra z lotnym bramkarzem. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce, stworzyliśmy trzy cztery okazje, ale szóstego gola po naszym błędzie zdobył Szadurski.
Tym samym od bardzo dawna przegrywamy spotkanie, w którym nie zdobyliśmy nawet gola honorowego. Musimy jednak jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i przygotować się do środowego spotkania w Wilanowie, w ramach rozgrywek Pucharu Polski.
Piast Gliwice – Red Dragons Pniewy 6-0 (3-0)
Bramki: Zatovic 2, 23, Vini 8, Graca 13, M. Roj 25 (sam), Szadurski 34
