
Red Dragons Pniewy – AZS UŚ Katowice 0:0
Po trzech kolejnych wygranych, w ostatnim spotkaniu tej rundy remisujemy z AZS UŚ Katowice 0:0. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że jeżeli meczu wygrać się nie da, trzeba go zremisować. Przystępowaliśmy do tego pojedynku z pewnymi obawami, bowiem kontuzja Macieja Foltyna, której nabawił się na zgrupowaniu Reprezentacji wykluczyła go z gry. Na szczęście jego zmiennik Jakub Budych spisał się znakomicie w kilku sytuacjach, pewnie interweniując, broniąc nas przed utratą gola. Goście od początku do końca bronili bardzo blisko swojego pola karnego, co w dniu dzisiejszym stanowiło spory problem dla naszego zespołu. Pierwsza odsłona nie przyniosła zbyt wielu okazji na objęcie prowadzenia, a AZS również nie zagroził poważnie naszej bramce.
Po zmianie stron w bardzo krótkim czasie na naszym koncie pojawiło się 5 przewinień, co mocno wpłynęło na naszą grę. Katowiczanie zwietrzyli swoją szansę, ale na szczęście Jakub Budych nie dał się pokonać tego wieczoru. W samej końcówce za to, przy odrobinie szczęścia, mogliśmy ten mecz wygrać. Najpierw Patryk Hoły minimalnie się pomylił, a Adrian Skrzypek dwukrotnie był bliski trafienia do bramki. Niestety tym razem licznie jak zawsze zgromadzeni kibice, goli nie zobaczyli.
Chcieliśmy jednak podziękować w tym miejscu wszystkim, którzy w tej rundzie pojawili się na naszych meczach, w szczególności tym nieszczędzącym swoich gardeł. Teraz nastąpi przerwa w rozgrywkach, na początku stycznia wyjeżdżamy do Chorzowa na spotkanie z Clearexem, na pewno bez Adama Wachońskiego, który otrzymał czwartą żółtą kartkę.
