Clearex Chorzów na początek startu rozgrywek Futsal Ekstraklasy

Najbardziej utytułowany polski klub futsalowy pojawi się w pniewskiej hali już w najbliższą sobotę. To właśnie z Clearexem zaliczyliśmy debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej, dokładnie 20. września 2014 roku, przegrywając skromnie 0:1. Później było już tylko lepiej, bowiem w trzech kolejnych meczach zawsze byliśmy górą, jednak za każdym razem po niesamowitej walce do samego końca. Ekipa z Górnego Śląska po niezbyt udanym sezonie, kiedy to na 20- lecie klubu walczyła o utrzymanie w barażach, chce nawiązać do swoich najlepszych okresów. W tym celu zatrudniono nowego szkoleniowca Marcina Waniczka. Dokonano też pewnych korekt w składzie. Do bramki po rocznym pobycie we Włoszech wraca Paweł Pstrusiński. Boisko oczywiście zweryfikuje czy plany się powiodą, jednak naszym zdaniem Clearex znajdzie się w górnej części tabeli. W tym sezonie rozgrywki przebiegać będą w nowej formule, znanej z boisk trawiastej Ekstraklasy. Po zakończeniu sezonu zespoły, które zajęły miejsca 7-12 walczyć będzie o utrzymanie, a ekipy z lokat 1-6 o najwyższe cele.               

Zapewne jak wszyscy przed startem Futsal Ekstraklasy chcielibyśmy znaleźć się w grupie „mistrzowskiej” i zapewnić sobie spokojny byt, a w końcówce sezonu walczyć z najlepszymi. Skład drużyny nie uległ praktycznie zmianie. Do kadry pierwszego zespołu z grup młodzieżowych dołączył Mateusz Danielczak. Być może jednak stabilizacja składu będzie naszym atutem. To nasz trzeci z rzędu sezon gry w Ekstraklasie i część zawodników ma już spore doświadczenie.  Okres przygotowawczy przebiegał bez większych zakłóceń, a punktem kulminacyjnym był udział w Turnieju Masters Futsal Cup w Jelczu-Laskowicach. Ciekawostką jest fakt, że niezwykłą skuteczność w pojedynkach przeciwko Clearexowi prezentuje nasz grający szkoleniowiec Łukasz Frajtag. W trzech ostatnich spotkaniach przeciwko tej drużynie trafił do bramki w sumie pięciokrotnie, a w pamiętnym ostatnim meczu uczynił to w ostatnich sekundach, przechylając szalę zwycięstwa na naszą korzyść (poniżej skrót tego spotkania).

Każdy z zawodników nie może się doczekać pierwszego gwizdka arbitra. Zachęcamy oczywiście naszych wiernych fanów do gorącego, kulturalnego dopingu i jak zawsze licznego przybycia do hali pniewskiego OSiR-u.

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *