Red Dragons Pniewy – Pogoń Szczecin 3:4(2:2)

Red Dragons Pniewy – Pogoń Szczecin 3:4(2:2)

bramki: Hoły 14′, 18′, Piasek 36′ – Maćkiewicz 9′, 39′, Gepert 17′, Kubik 39′

Takiego widowiska chyba nigdy do tej pory nie udało się stworzyć w naszym mieście. Niestety w końcówce przeżyliśmy dejavu z meczu z FC Toruń i przegraliśmy w końcówce. Pierwsze minuty należały zdecydowanie do gości, którzy lepiej „weszli” w to spotkanie. Konsekwencją przewagi był gol zdobyty przez Maćkiewicza na 1:0, ale z minuty na minutę gra się wyrównywała. W odpowiedzi kapitalna akcja naszych zawodników, świetnie piłkę przyjął Ozorkiewicz, odegrał do Patryka Hołego, który czubkiem buta huknął nie do obrony i mieliśmy remis. Przed przerwą zobaczyliśmy jeszcze dwa gole najpierw Pogoń za sprawą Geperta ponownie prowadziła 1:2, ale niezawodny Patryk Hoły doprowadził do remisu. Jeszcze na sekundy przed końcem pierwszej połowy, przedłużonego rzutu karnego nie wykorzystał Łukasz Frajtag. Po zmianie stron byliśmy stroną dominującą, w kilku sytuacjach zabrakło szczęścia i jak zawsze umiejętności oraz zimnej krwi. Kiedy Szymon Piasek zdobył gola na 3:2, chyba nikt nie przypuszczał, że dramat z poprzedniego meczu w Pniewach może się powtórzyć. A jednak w ostatniej minucie, Portowcy grając z lotnym bramkarzem doprowadzili ponownie do wyrównania. Na na 30 sekund przed końcem, sędzia dopatrzył się przewinienia i podyktował przedłużony rzut karny, którego na zwycięską bramkę zamienił Maćkiewicz. Cóż można więcej napisać po takim spotkaniu, determinacji i walki na pewno nie zabrakło, być może trochę więcej koncentracji należało zachować w ostatnich sekundach. Futsal jednak jest nieprzewidywalny, a czasem bywa okrutny, na nieszczęście po raz kolejny dla nas. Trzeba jednak szybko się odbudować i szukać punków w kolejnych pojedynkach.

 

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *