
Zakończyła się pierwsza runda rozgrywek Futsalekstraklasy sezonu 2015/2016, dlatego czas na małe podsumowanie. Nasz zespół obecnie zajmuje ósme miejsce z dorobkiem 13 pkt. o jedno oczko więcej niż przed rokiem. Niestety aż siedem spotkań odbyło się w Pniewach, co powoduje, że w następnej rundzie czeka nas trudna przeprawa. Do tej pory w spotkaniach wyjazdowych nie zdobyliśmy nawet punktu, należy dodać jednak , że graliśmy na bardzo trudnych terenach jak Toruń, Szczecin, Zduńska Wola czy Chojnice, gdzie nikomu nie udało się wygrać. Nie zmienia to faktu, że bilans w tym elemencie, na ten czas mamy katastrofalny, zero punktów, trzy bramki zdobyte i czternaście straconych. Na pewno też w końcówce tej rundy coś się zacięło, a dwie porażki na zakończenie z Gwiazdą i Nbitem do przyjemnych nie należały. Na taki stan rzeczy miało wpływ zapewne kilka wydarzeń. Przed sezonem straciliśmy jeden z filarów poprzednich rozgrywek, czyli Dominika Soleckiego, którego w krótkim odstępie czasu bez odpowiednich środków finansowych trudno zastąpić. Pozyskaliśmy trzech nowych zawodników, Oskara Stankowiaka, Przemysława Michalskiego i Michała Śpiączkę. Nowa gwardia to bardzo młodzi futsaliści, do których zapewne należy przyszłość, jednak braku doświadczenia na parkietach ekstraklasy nie da się szybko zniwelować. Oczywiście każdy z wymienionych dał z siebie maksimum, szczególnie Oskar Stankowiak, któremu niestety w ważnym momencie przytrafiła się kontuzja. Największy kłopot drużyna miała ze zdobywaniem bramek, czyli rzeczy najważniejszej w futsalu. Raptem dwadzieścia jeden trafień to niezbyt imponująca liczba, a na listę strzelców wpisało się tylko pięciu zawodników. Zaczęła też szwankować defensywa, czyli ostoja poprzednich rozgrywek. Do pozytywów zaliczyć trzeba postawę Adama Wachońskiego, który zdobył aż 8 goli i w meczach na własnym parkiecie, zawsze był w doskonałej dyspozycji. Ponadto powołanie do kadry seniorskiej Adriana Skrzypka i gol w debiucie, to kolejne duże wydarzenie, w krótkiej historii naszego klubu. Do reprezentacji U19 dołączyli też Patryk Zdankiewicz i Przemek Michalski, a coraz lepiej radzą sobie nasze drużyny młodzieżowe z kategorii U14 i U16. Nie zawiedli też kibice, którzy na każdym meczu dzielnie wspierali nasz zespół, bez względu na wyniki, szczelnie wypełniając halę Osir-u. Być może czeka nas, zatem lepsza przyszłość, ale zawsze koncentrujemy się, na bieżących wydarzeniach. To, o czym piszemy do początku naszej przygody z ekstraklasą, czyli skromne środki finansowe i bardzo młody zespół, znalazło swoje odzwierciedlenie na boisku. Nasze doświadczenie w wielu aspektach rośnie z miesiąca na miesiąc, jednak pewnych kwestii szczególnie związanych z budżetem tak szybko rozwiązać się nie uda. Klub cały czas próbuje pozyskać sponsora tytularnego, którego środki pozwoliłyby nam rozwijać się w szybszym tempie, a przede wszystkim pomóc w spokojnym utrzymaniu się w futsalowej elicie.
