
Red Dragons Pniewy – NBit Gliwice 1:3(1:1)
bramki: Wachoński 11′ – Cygnarowski 17′, 36′, Dewucki 35′
Niestety zanotowaliśmy kolejną porażkę na własnym parkiecie, tym razem przeciwko Nbit Gliwice. Pierwsza odsłona mimo naszej optycznej przewagi zakończyła się remisem 1:1. Pierwszego gola zdobył niezawodny w tym sezonie Adam Wachoński, który w indywidualnej akcji ograł rywala i znakomicie uderzył obok bezradnie interweniującego Groszaka. Chwila nieuwagi kosztowała nas stratę bramki, Michał Cygnarowski również w sytuacji jeden na jeden ograł Macieja Foltyna i znakomicie umieścił piłkę w siatce. Początek drugiej odsłony to kilka dobrych okazji po stronie gości, jednak dobrze interweniujący Foltyn, nie dał się pokonać. W odpowiedzi mieliśmy dwie znakomite okazje na objęcie prowadzenia, ale Szymon Piasek uderzył minimalnie obok bramki, a Adrian Skrzypek trafił w słupek. Niewykorzystane sytuacje oczywiście się zemściły, rzut wolny na siódmym metrze, na gola zamienił najlepszy strzelec Nbitu, Przemysław Dewucki. Pozostało 5 minut do końca spotkania, zatem trener Łukasz Frajtag postawił wszystko na jedną kartę, stosując manewr z lotnym bramkarzem. Tym razem ten element zupełnie nie zadziałał, już na początku prosta strata w rozegraniu i ponownie trafił Cygnarowski, tym razem do pustej bramki. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i to ekipa z Gliwic mogła świętować po końcowym gwizdku arbitra. Zatem kończymy pierwszą rundę na ósmym miejscu z dorobkiem 13 punktów. Teraz czeka nas przerwa w rozgrywkach, które wznowione zostaną w styczniu. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy mimo niepowodzeń ambitnie wspierali naszych zawodników.
