
Po trudnej pierwszej połowie udało nam się wrócić do gry i ostatecznie zremisować z faworyzowanym rywalem. W meczu 29. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy wynikiem 3-3 dzielimy się punktami z Clearexem Chorzów. Bramki dla Red Dragons zdobywali: Patryk Hoły, Mateusz Kostecki i Adrian Skrzypek.
Spotkanie telewizyjne zawsze wywołuje dodatkowe emocje i adrenalinę wśród uczestników. Nasza drużyna przystępowała do tego spotkania mocno osłabiona brakiem Baklanova, Roja i Błaszyka.
Szansę od pierwszych minut dostali młodzieżowcy, u których początkowo było widać tremę w boiskowych poczynaniach. Już w 5. minucie Dewucki wygrał pojedynek jeden na jeden, podał do Wędzonego i było 1-0. Dwukrotnie w pierwszej odsłonie Łukasza Błaszczyka pokonał niezawodny Sebastian Leszczak i przegrywaliśmy 3-0. Nie było to jednostronne widowisko jak wskazuje wynik. Cuda między słupkami wyprawiał Rafał Krzyśka, którego raz za razem nękał Mateusz Kostecki.
W drugiej odsłonie nasi zawodnicy od początku dyktowali warunki na placu gry. Długo Krzyśka nie chciał skapitulować, ale wreszcie po precyzyjnym uderzeniu Patryka Hołego zrobiło się 3-1. Nawałnica trwała w najlepsze, ale dopiero gra z lotnym bramkarzem dała wymierne efekty. Najpierw kapitalne zagranie Gracjana Miałkasa na gola zamienił Mateusz Kostecki, a na osiem sekund przed końcem Adrian Skrzypek doprowadził do wyrównania.
Było to na pewno ciekawe spotkanie i cieszymy się z remisu, choć przy lepszej koncentracji spokojnie można było ten mecz wygrać. Teraz w najbliższą środę czeka nas bój o wszystko w półfinale Pucharu Polski w Lęborku.
