
Jak przebiegała dotychczas Twoja przygoda z piłką i futsalem ?
Generalnie to grałem dla przyjemności. Przygoda z futsalem zaczęła się, gdy przyszedłem na sale gdzie trening prowadził Bartosz Bochinski. Pamiętam ten dzień doskonale, choć minęło juz sporo lat. To było to w czym chciałem być dobry. Trenowaliśmy jeszcze jako Akademia Futsal Pniewy.
Masz za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji, możesz powiedzieć coś więcej o tych występach?
Gdy dowiedziałem się o pierwszym powołaniu płakałem ze wzruszenia jak dziecko. Nikt z wycieczki szkolnej nie wiedział co mi się stało. Bardzo dobrze wspominam ostatnie powołanie na turniej 4 narodów. Mimo wcześniejszych powołań to w grudniu zeszłego roku zagrałem w oficjalnym meczu. Wygraliśmy wszystkie mecze i wróciliśmy z pucharem. Każde powołanie to spełnienie marzeń. Miło jest wiedzieć że ktoś docenia codzienną pracę.
Na jakiej pozycji, na boisku, widziałbyś się, w zespole Red Dragons ?
Na każdej oprócz pivota. Czuje się dobrze na skrzydle i rozegraniu. Wycofany bramkarz też nie jest mi obcy.
Czy zakładasz sobie przed nowym sezonem jakieś cele ?
Cele na sezon zostawię dla siebie. Wiadomo, w każdym meczu chce zagrać dobrze i wykonywać zadania, które przydzieli trener. Mamy w klubie pewne cele i one są najważniejsze.
Drużyna Red Dragons złożona jest z bardzo młodych zawodników, jednak mających jeden sezon w ekstraklasie za sobą, Ty jesteś jednym z najmłodszych, czy czujesz z tego powodu tremę przed debiutem ?
Doświadczeniem w naszej drużynie każdy mnie bije na głowę. Wszyscy zawodnicy mają po kilka-kilkanaście meczów w 1 lidze czy ekstraklasie. Każdy kolejny mecz będzie okazją do nabrania doświadczenia. Z każdym meczem będę zyskiwał, więc nie mam nic do stracenia. Chce pokazać swoją najlepszą stronę oraz udowodnić (głównie sobie), że to nie przypadek rozpoczynanie „kariery” z pułapu ekstraklasy
Czy jest jakaś drużyna w ekstraklasie, przeciwko której szczególnie chciałbyś zagrać ?
Jeszcze w zeszłym sezonie byłaby to Wisła Krakbet Kraków. Obecnie to Euromaster z braćmi Pieczyńskimi i Danielem Lebiedzińskim. W Poznaniu miałem przyjemność z nimi trenować. Chciałbym zagrać przeciwko całej trójce w oficjalnym meczu.
