Podsumowanie wszystkich spotkań ligowych


Zakończyliśmy sezon na czwartym miejscu, przed rozpoczęciem rozgrywek takie rozwiązanie pozostawało jedynie w sferze marzeń, te jednak czasem się spełniają. Poniżej prezentujemy skróty wszystkich naszych spotkań, z krótkim komentarzem do każdego z nich.

 

Inauguracja sezonu w Pniewach nie była okazała, przegraliśmy 0:1 z Clearexem. Z perspektywy czasu możemy śmiało powiedzieć, że młodych futsalistów zwyczajnie „zjadła” trema. Fani mimo porażki na stojąco podziękowali zawodnikom.

{youtube}kXIPFdiWOU0{/youtube}

 

Teren w Głogowie nigdy nam nie służył, rywal doskonale znany, doświadczony. Mimo to pierwsza odsłona w naszym wykonaniu była niezła. Niestety zabrakło skuteczności, a tak rutynowany zawodnik jak Łukasz Pieczyński problemu ze zdobywaniem goli nie ma.

{youtube}ZKkJ-Q9kluI{/youtube}

 

Po dwóch porażkach, morale mocno spadło, dwa mecze bez zdobytej bramki nie napawały optymizmem. Do Pniew zawitał GAF Jasna Gliwice, drużyna uznana, mająca na celu walkę o medale. Przed meczem przewodniczący komisji futsalu Kazimierz Greń wręczył puchar, za wygranie I ligi. Nie wiemy czy ten fakt uskrzydlił Michała Ozorkiewicza, ale jego dwa historyczne i niestety jedyne w sezonie dały nam pierwsze punkty. Rezultat ustalił Maciej Foltyn, a całość okrasił w swoim stylu osobliwą cieszynką.

{youtube}FYC6x9vK_A8{/youtube}

 

Remis w Katowicach, to pierwszy punkt zdobyty na wyjeździe. Pierwsza odsłona była jednak pod dyktando rywali, dopiero w drugiej części nastąpiło przebudzenie. Ucieszył gol zdobyty w grze z „lotnym bramkarzem”, czyli jeden z trudniejszych elementów gry w futsal. Przy wyniku 1:1, mieliśmy swoje okazje, a przy odrobinie szczęścia rezultat mógł przechylić się na naszą korzyść. W końcowym rozrachunku ten punkt miał jednak bardzo duże znaczenie.

{youtube}Qvcq5F5sVJ0{/youtube}

 

Mecz z Wisłą Krakbet Kraków, miał być czystą formalnością dla rywali. Pierwsze minuty tego spotkania pokazały, że tak łatwo jednak nie będzie. Gole Adama Wachońskiego i Patryka Hołego wprawiły wszystkich w osłupienie. W drugiej odsłonie grający trener z poświęceniem zdobył gola, którego przypłacił wizytą w szpitalu. Sporo szczęścia mieli zawodnicy białej-gwiazdy w grze w „lotnym bramkarzem”, bowiem piłka po naszych strzałach nie chciała wpaść do pustej bramki.

{youtube}wXN62O6ro68{/youtube}

 

Wyjazd do Rudy Śląskiej to jedno z najgorszych wspomnień w tym sezonie. Mecz się nie układał od samego początku. Dodatkowo pamiętne „show” w drugiej odsłonie wykonał trener gospodarzy, który oprotestował, zupełnie niesłusznie, naszą koszulkę do gry w przewadze. Prowadzący ten pojedynek arbitrzy także nie mieli najlepszego dnia, usuwając w końcówce z boiska, nie wiadomo dlaczego Macieja Foltyna.

{youtube}mWWOJH-XjNg{/youtube}

 

Wyjazd na teren aktualnego Mistrza Polski, czyli Rekordu Bielsko-Biała, także do przyjemnych nie należał. Rywale nie mogli pozwolić sobie na stratę punktów, byli także wówczas na fali wznoszącej. Jan Honza Janovsky szalał tego dnia na parkiecie, musieliśmy zatem uznać wyższość gospodarzy.

{youtube}zOpeoFY5-Ws{/youtube}

 

Po dwóch porażkach przyszła kolej na pierwsze „telewizyjne” spotkanie przed kamerami Orange Sport. Aktualni wicemistrzowie Polski, Pogoń 04 Szczecin, po niezbyt udanym początku rozgrywek, za wszelką cenę chcieli wrócić do walki o czołowe lokaty. Skutecznie im to jednak uniemożliwiliśmy tego dnia, a radości po meczu nie było końca.

{youtube}e7M29ZMEDCc{/youtube}

 

Mecz w Gdańsku, mógł potoczyć się zupełnie inaczej gdyby w pierwszej odsłonie celowniki były lepiej nastawione. Gospodarze za to, przed przerwą nie zagrozili w ogóle bramce Macieja Foltyna. W końcówce po prawdziwym horrorze ostatecznie zremisowaliśmy 3:3. Klasy po tym meczu zabrakło grającemu trenerowi Wojciechowi Pawickiemu, który w swoich wypowiedziach nie szczędził słów bezpodstawnej krytyki wobec naszego zespołu.

{youtube}XShjBCLCGNU{/youtube}

 

Bezbramkowy remis z Red Devils Chojnice, to osobliwy rezultat jak na futsal. Obie drużyny potrzebowały jednak punktów, a zachowawcza gra była widoczna od pierwszych minut. Na koniec sezonu tabela pokazała jednak jak cenne w tym sezonie było każde zdobyte oczko.

{youtube}QQeoV11fguw{/youtube}

 

Gatta Activ Zduńska Wola to drużyna, która ewidentnie „nie leży” naszemu zespołowi. Co prawda widoczne było już zmęczenie w szeregach Smoków, jednak goście po prostu wypunktowali nas jak rasowy pięściarz.

{youtube}6PdqQu7qvgE{/youtube}

 

Po przerwie, wstąpiły w nas w nowe siły, a cel był jeden czyli utrzymanie. Pojedynek był szybki emocjonujący, wynik także mógł być różny. Jak zdobywa się jednak takiego gola, jak ten Patryka Hołego na 0:1 to niesprawiedliwe byłoby przegrać.

{youtube}j-RuTc1fQWs{/youtube}

 

Z głogowską ekipą przegrywaliśmy notorycznie, czy to w II czy I lidze, czy w sparingach. Tym razem przyjazd Orange Sport, nadał temu meczowi dodatkowego „smaczku”. W szeregach gości sentymentalny powrót zaliczyli bracia Pieczyńscy i Daniel Lebiedziński. Po zaciętym meczu, gdzie nikt się nie oszczędzał wygraliśmy ostatecznie 6:3.

{youtube}-cfj_0h1nKA{/youtube}

 

Do Gliwic pojechaliśmy w mocno okrojonym składzie, piątkowy obligatoryjny termin, spowodowany meczami kadry, także zadania nie ułatwiał. Gospodarze zagrali z ogromną determinacją, walcząc o każdy centymetr boiska i zasłużenie tego dnia wygrali, rewanżując się za jesienną porażkę.

{youtube}-06kp4m1yVU{/youtube}

 

Mecz z AZS Katowice miał ogromne znaczenie w kontekście utrzymania. W przerwie akademicy przeszli metamorfozę, za sprawą Błażeja Korczyńskiego, który objął drużynę jako grający szkoleniowiec. Do przerwy nic nie zapowiadało kataklizmu, ale w drugiej połowie katowiczanie zostali wypunktowani, a my odnieśliśmy najwyższe zwycięstwo w lidze.

{youtube}FoaMTpvDQFY{/youtube}

 

W eksperymentalnym zestawieniu udaliśmy się na Reymonta 22. Lista nieobecności nie przeszkodził jednak zagrać przyzwoitego meczu. W drugiej połowie mieliśmy nawet remis 2:2, w końcówce Biała-Gwiazda w swojej specyficznej hali, zwyczajnie nam odjechała.

{youtube}iCH2FMD3TZ0{/youtube}

 

Długa przerwa spowodowana meczami kadry, nie wpłynęła dobrze na naszą postawę w pierwszym meczu. Widoczne było tego dnia duże obciążenie treningowe, jakie zaaplikował młodym futsalistom sztab trenerski. Gwiazda w pierwszych sekundach zafundowała nam klasyczne trzy nokdauny. Po zmianie stron, mimo największej przewagi jaką osiągnęliśmy, w tym sezonie nad przeciwnikiem, wynik ostateczny był korzystny dla noworudzian.

{youtube}uO_Tos1dgBE{/youtube}

 

Rekordziści wchodząc do pniewskiej hali wyglądali trochę jak turyści, taką też formę zaprezentowali w pierwszej połowie tego meczu. Drugą odsłonę rozpoczęli nietypowo od gry z „lotnym bramkarzem”, w kilku sytuacjach dopisało im szczęście, a może rutyna i doświadczenie?

{youtube}Ytp0ml3AHVA{/youtube}

 

Dla Pogoni 04 Szczecin był to mecz o „życie”, widmo spadku poważnie zaglądało portowcom w oczy. Nasza sytuacja w tabeli, mimo dobrej gry, także kolorowo nie wyglądała. Pojedynek rozegrany wyjątkowo na starej hali, miał być dodatkowym atutem gospodarzy. Po heroicznej walce, dowieźliśmy zwycięstwo do końca, praktycznie zapewniając sobie utrzymanie.

{youtube}gpEUH4ky2Vs{/youtube}

 

Potrzebna była przysłowiowa kropka nad „i”, do zapewnienia sobie bytu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Goście cały czas liczyli, że rzutem na taśmę uda im się także utrzymać. Ciężka praca na treningach zaowocowała jednak po raz kolejny i trzy oczka pozostały w Pniewach. Po spotkaniu po raz kolejny mieliśmy niezrozumiały brak klasy w wykonaniu gdańszczan. Wypowiedzi pomeczowej udzielił tylko trener Hartman.

{youtube}aVm9IqQTbCA{/youtube}

 

W Chojnicach remis powodował awans do najlepszej czwórki zespołów  Futsal Ekstraklasy. Coś co przed sezonem wydawało się nieosiągalne po tym meczu stało się faktem. Gol wyrównujący na 2:2 był jednak wart, gry z najlepszymi futsalowymi ekipami w Polsce.

{youtube}tg2W3-HG1R8{/youtube}

 

Niestety Gatta okazała się dla nas prawdziwym katem. Mimo niezliczonej liczby sytuacji, w bramce zduńskowolan znakomicie bronił Dariusz Słowiński. Sędziowie także nie byli zbyt łaskawi i kończyliśmy to spotkanie pozbawieni trójki zawodników.

{youtube}hluBoGRVohE{/youtube}

 

Pierwszy mecz rundy dodatkowej, wywoływał sporo obaw, spowodowanych absencją kilku zawodników. Mimo osłabień potrafiliśmy do samego końca walczyć o dobry wynik. Doświadczenie gospodarzy wzięło górę, a kilka decyzji arbitrów pozostawimy bez komentarza.

{youtube}f978CVmlcVQ{/youtube}

 

Przyjazd Wisły do Pniew, elektryzował kibiców i zapowiadał spore emocje. Głośny doping od pierwszych chwil do samego końca, świetne widowisko, a w końcówce Biała Gwiazda nas dogoniła. Remis mocno jednak skomplikował sytuację krakowian w kontekście walki o Mistrzostwo Polski. Ostatecznie krakowianie w ostatniej kolejce pokonali Gatta Activ Zduńska Wola i tytuł zdobyli.

{youtube}ELM7qrIGGrU{/youtube}

 

 

W ostatnim meczu sezonu udaliśmy się do Bielska-Białej, gdzie odebraliśmy puchar za 4 miejsce oraz nagrody indywidualne dla Łukasza Frajtaga (najlepszy trener) oraz Macieja Foltyna (najlepszy bramkarz). Przy okazji zagraliśmy też mecz z Rekordem, ale o tym nie ma się już co rozpisywać 🙂

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *