
fot. sk-foto.pl
FC Toruń – Red Dragons Pniewy 2:2(1:1)
bramki: samobójcza 2x (Ozorkiewicz, Frajtag) – Wachoński, Skrzypek
Przed spotkaniem w Toruniu napłynęły dobre informacje z Białegostoku, gdzie Vamos dość niespodziewanie wysoko przegrał z Elhurt-Elmet Helios 8:3. Zatem każdy punkt zdobyty przez nas w sobotni wieczór był bardzo ważny, w kontekście ligowej tabeli. Gospodarze po niepowodzeniach przystąpili do tego pojedynku bardzo zmobilizowani i zapowiadali zwycięstwo. Pierwsza odsłona była nerwowa w wykonaniu obu ekip, co było widoczne na placu gry. Pierwsi prowadzenie po rzucie rożnym objęli torunianie, ale był to gol samobójczy Michała Ozorkiewicza. Nasza odpowiedź nastąpiła błyskawicznie, a wyrównanie zapewnił kadrowicz Adam Wachoński. Po zmianie stron podopieczni Łukasza Frajtaga starali się dłużej utrzymywać przy piłce, choć grający wysokim pressingiem rywale skutecznie to uniemożliwiali. Jednak po szybkim rozegraniu ataku, kolejny „świeżo upieczony” kadrowicz Adrian Skrzypek wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Gospodarze za wszelką cenę próbowali odwrócić losy tego pojedynku. Dopiero jednak w samej końcówce, w grze z lotnym bramkarzem, po raz kolejny samobójcze trafienie Łukasza Frajtaga dało remis, który utrzymał się do końca. Podział punktów wydaje się być rezultatem sprawiedliwym,. Nadal pozostajemy liderem tabeli i ma już 6 punktów przewagi na drugim Vamos Gdańsk. Do rozegrania pozostały trzy kolejki, które Smoki rozegrają na własnym parkiecie kolejno z KS Gniezno, Constract Lubawa i Elhurt-Elmet Helios Białystok. Już dziś niezwykle emocjonująco zapowiada się derbowa potyczka z drużyna KS-u, na którą serdecznie zapraszamy.
