Lider za mocny dla „Smoków”

Lider okazał się wymagającym rywalem i niestety bardzo skutecznym. Smoki od początku meczu, niesione dopingiem swoich fanów, atakowały z dużym polotem i bez kompleksów. Szczególnie w pierwszych dziesięciu minutach okazji na objęcie prowadzenia nie brakowało, ale tradycyjnie już zabrakło szcześcia, lub na drodze do bramki stanął bramkarz gości Cielesta. Niestety gliwiczanie w dość szczęśliwych okolicznościach pierwsi wyszli na prowadzenie i nie oddali go do przerwy. Po zmianie stron trener gości Rafał Barszcz, przeorganizował grę sowjego zepsołu i Smokom grało się nieco trudniej choć spotkanie miało nadal bardzo wyrównany przebieg. W 31 minucie Maciej Mizgajski uderzył z zdystansu zupełnie zaskakując bramkarza gospodarzy i zrobiło się 0:2. Młodzi zawodnicy Red Dragons nie poddali się jednak i po składnej akcji zdobyli bramkę kontaktową za sparwą Jakuba Kaczmarka. Mimo okazji, które zapewniły by remis, i dobrej gry z lotnym bramkarzem to goście zadali ostateczny cios ustalając wynik na 1:3. Tym samym pniewianie nie zdołali poprawić swojego dorobku punktowego. Jak zawsze nie zawiedli pniewscy fani, którzy licznie odwiedzili halę sportowo-widowsikową, kulturalnym dopingiem wspierając swoich zawodników.

Red Dragons Pniewy – GAF Jasna Gliwice 1:3(0:1)

bramki: Kaczmarek – Kośmider, Mizgajski, Włoch

zobacz FOTOGALERIĘ

zobacz skrót VIDEO

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *