Niedosyt po meczu w Białymstoku

Daleki wyjazd do Białegostoku zapowiadał ciężką przeprawę dla drużyny Red Dragons. Pierwsze minuty spotkania jednak tego zupełnie nie potwierdziły. Mądra gra pniewian, którzy długi czas utrzymywali się przy piłce, zupełnie zaskoczyła gospodarzy. Dodatkowo znakomite uderzenie Jakuba Kaczmarka ,po którym lot piłki zmienił jeszcze Bartosz Olech, zapewniło „Smokom” prowadzenie. Po bramce obraz gry nadal nie ulegał zmianie, białostoczanie nie mieli tego dnia pomysłu na rozmontowanie dobrze zorganizowanej obrony przeciwnika. Po zmianie stron dodatkowo młodzi gracze z Pniew mieli sporo okazji na podwyższenie rezultatu. Niestety feralna w skutkach okazała się 13 minuta 15 sekunda drugiej odsłony. Wówczas w dość kontrowersyjnych okolicznościach, nieprawidłowo wykonany aut, piłka szczęśliwie po rykoszecie wpadła do bramki Red Dragons i zrobiło się 1:1. Protesty zawodników z Pniew nic nie przyniosły, dodatkowo zbyt mocno udzielający się w tej sytuacji Jakub Kaczmarek otrzymał dwie żółte kartki i sytuacja stała się dramatyczna. Grający w przewadze gospodarze po minucie gry i znakomitym rozegraniu piłki wyszli na prowadzenie 2:1. Ostatnie minuty to szaleńcza pogoń „Smoków” i dążenie do zmiany rezultatu. Okazji ku temu oczywiście nie brakowało jednak w kilku sytuacjach zwyczajnie zabrakło szczęścia. Po raz kolejny dobra gra młodego zespołu nie przyniosła żadnego efektu w postaci punktów. Kolejna porażka jedną bramką w tym sezonie tragedii nie powoduje jednak pozostawia spory niedosyt. Tego dnia bowiem z dalekiego Podlasia można było przywieźć choćby punkt. Elhurt-Helios Białystok-Red Dragons Pniewy 2:1(0:1) bramki: Domalewski, Budźko – Olech

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *