Bez punktów w Lublinie

Mimo porażki 4:3 w Lublinie Smoki zaprezentowały prawdziwy „charakter” i na pewno nie były zespołem gorszym w tym pojedynku. Daleki wyjazd i długa podróż busem dały się we znaki w pierwszej połowie. Gospodarze szybko objęli prowadzenie a po koszmarnym błędzie bramkarza podwyższyli rezultat na 2:0. Potem w rolach głównych wystąpili sędziowie, którzy bardzo drobiazgowo odgwizdywali każde stracie. Efektem tego były dwa przedłużone rzuty karne zamienione na bramki dla AZS UMCS. Do przerwy mimo wielu okazji Smoki schodziły do szatni z bagażem czterech goli. Po zmianie stron młodzi pniewianie z ogromnym impetem ruszyli do odrabiania strat i całkowicie zdominowali przebieg boiskowych wydarzeń. Pięknego gola zdobył Patryk Hoły a kolejne akcje nabierały tempa. Niestety po dwóch żółtych kartkach dla Jakuba Kaczmarka Red Dragons grał dwie minuty w osłabieniu. Jednak nawet w tak trudnej sytuacji kolejną okazję do zdobycia bramki miał Adam Wachoński. Grając w komplecie ten sam zawodnik po indywidualnej akcji zdobył piękną bramkę na 4:2. Bezradni momentami gospodarze uciekali się do fauli, sędziowie nadal byli skrupulatni i dlatego Smoki wykonywały przedłużone rzuty karne. Jednego z nich Łukasz Frajtag zamienił na gola w drugim przypadku zabrakło szczęścia. Jeszcze w ostatniej akcji meczu na drodze do remisu stanął słupek a dobitka grającego trenera okazała się niecelna. AZS UMCS Lublin wygrał ostatecznie to spotkanie 4:3, jednak młodzi pniewianie pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.

AZS UMCS Lublin – Red Dragons Pniewy   4:3(4:0)

bramki: Boniaszczuk 2x, Chmielnicki, Myć – Hoły, Wachoński, Frajtag

 

Zobacz skrót VIDEO

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *