
Koniec roku to dobry czas na podsumowania dlatego poprosiliśmy trenera Red Dragons Pniewy, Łukasza Frajtaga aby spróbował ocenić mijający rok 2012.
Jaki był ten mijający rok dla Red Dragons?
Ten rok był przede wszystkim przełomowy. Dla pniewskiego futsalu wydarzyło się bardzo wiele: upadła Akademia, a my awansowaliśmy do 1 ligi niejako wypełniając powstałą lukę. Tak więc dla nas rok 2012 był nad wyraz udany.
Lukę po Akademii będzie ciężko wypełnić ale chyba po części się udało?
Nie da się zastąpić 3-krotnego Mistrza Polski. W Pniewach kibice mogli oglądać futsal na najwyższym poziomie. Patrząc zatem od strony sportowej wypełnienie tej luki jest niemożliwe.
Co zatem z wynikiem sportowym? Nie mogło być lepiej po pierwszej rundzie?
Uważam, że brakuje nam trochę doświadczenia. Wiele spotkań przegrywaliśmy po wyrównanej grze. To napawa optymizmem. Dzieli nas też duża różnica w przygotowaniu fizycznym, mamy najmłodszy skład w lidze i w pojedynkach „na styku” to wychodzi w decydujących momentach. Musimy trenować intensywnie nad każdym elementem gry aby dorównać bardziej doświadczonym i silniejszym rywalom. Przed nami wiele pracy.
Jakie są zatem cele na przyszły rok 2013?
My mamy konkretny plam działania i na jego realizacji będziemy się skupiać. W rozmowach z burmistrzem Jarosławem Przewoźnym przedstawiliśmy koncepcję odbudowy futsalu w Pniewach dając sobie kilka lat na poukładanie wszystkiego i stworzenie silnej pniewskiej drużyny, która będzie coś znaczyła na mapie polskiego futsalu. Oczywiście można by na szybko zrobić drużynę, która zdobędzie więcej punktów, ale to nie jest naszym celem. Ogrywamy swoich chłopaków, stwarzamy im dobre warunki do treningu a przede wszystkim szkolimy młodzież i uważamy, że to jest perspektywa na lepszą przyszłość. Wielu młodych chłopaków chce grać w futsal i mają do tego talent, my chcemy te diamenty szlifować, tak aby za parę lat byli oni silnym punktem naszej drużyny.
