Podsumowanie finałów U-20 w Białymstoku

Duży sukces w Białymstoku, tak w skrócie można opisać wyjazd pniewian do stolicy Podlasia, na finały MMP U20 w futsalu. Na miejsce ekipa Smoków dotarła w czwartek wieczorem, po długiej podróży drogą kolejową. W pierwszym spotkaniu przeciwko gospodarzom Heliosowi Białystok było niezwykle trudno. Debiut zawodników w tak dużej imprezie, specyficzna nawierzchnia i miejscowa publiczność te czynniki wpłynęły negatywnie na postawę zespołu. Mimo to na pięć sekund przed końcem Patryk Hoły, po kapitalnej akcji zapewnił drużynie punkt, doprowadzając do remisu 1:1. W kolejnym pojedynku emocji było co niemiara a rezultat 3:3 z Unisław Team Unisław pozostawił spory niedosyt. W sobotę okazało się, że rywale zagrali także na remis i ostatni mecz, z głównym faworytem Rekordem Bielsko-Biała, wystarczyło nie przegrać zbyt wysoko. Jednak nikt nie zamierzał się bronić i już w pierwszej akcji Adam Wachoński wyprowadził Red Dragons na prowadzenie, Potem do głosu doszli bielszczanie doprowadzając do remisu. Po kontrowersyjnym rzucie karnym Rekord objął prowadzenie 2:1 i takim wynikiem zakończyło się to spotkanie, dając upragniony awans do ćwierćfinałów. Tam czekał już ubiegłoroczny wicemistrz, zaprzyjaźniony klub z Gniezna. Ten pojedynek, obserwowany przez dwóch najważniejszych w Polsce trenerów Klaudiusza Hirscha (I reprezentacja) i Gerarda Juszczaka (kadra U21), to bez wątpienia najlepszy występ Smoków na Mistrzostwach. Po pełnym dramaturgii meczu zakończonym wynikiem 1:1, pniewianie polegli w serii rzutów karnych. W niedzielę jednak okazało się, że zagraliśmy z najlepszymi ekipami w Polsce. W finale bowiem to właśnie KS Gniezno pokonał po serii rzutów karnych Rekord Bielsko- Biała, zostając Młodzieżowym Mistrzem Polski w Futsalu. Po raz kolejny Smoki zyskały sympatię miejscowych kibiców, oraz usłyszały sporo miłych słów pod adresem akcji No Drugs Futsal is Better. Zarząd naszego klubu pragnie podziękować wszystkim osobom, które pomogły w organizacji wyjazdu, będącego dużym wyzwaniem logistycznym. Przede wszystkim Władzom Miejskim, którego środki są głównym źródłem utrzymania, a także wszystkim sponsorom, kibicom i ludziom dobrej woli.
„To było dla nas nowe doświadczenie, tak poważny turniej i od razu udało się dojść do ćwierćfinału, a o mało nie graliśmy w półfinale, co by było nie lada sensacją. O ile w pierwszym dniu turnieju cała drużyna poza bramkarzem Filipem Klarem zagrała słabo, to w drugim dniu koledzy dostosowali się do wysokiego poziomu jaki prezentował nasz golkiper i ćwierćfinał z KS Gniezno był w naszym wykonaniu bardzo dobry. Zabrakło niewiele ale my cieszymy się z najlepszej ósemki i liczymy, że za rok poprawimy ten wynik” – skomentował trener RD Łukasz Frajtag

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *