VII kolejka PALF relacja


zobacz galerię zdjęć pniewy24.pl

Za nami 7 kolejka rozgrywek PALF, tym razem bez większych niespodzianek. Na początek zobaczyliśmy jak Red Dragons Junior pokonuje Osiedle 8:3. W tym meczu oczekiwaliśmy mimo wszystko większych emocji, bo Osiedlowcy mający w tym sezonie doświadczonych zawodników byli momentami bezradni na tle najmłodszej ekipy. Smoki prowadziły już 5:0, wówczas na parkiecie pojawili się zawodnicy rezerwowi i rezultat zmienił się na 5:3. Jednak po chwili wszystko wróciło na swoje tory i kolejne trzy gole ustaliły rezultat tej potyczki. Ponadto warte odnotowania są cztery trafienia dla Red Dragons Junior, jakie zaliczył Szymon Skrzypczak, w tym dwa całkiem niebanalne. W kolejnym meczu Restauracja Zacisze zwyciężyła No Name 4:1. Mecz był jednak ciekawym widowiskiem, drużyna bez nazwy po raz kolejny stworzyła prawdziwy festiwal nieskuteczności i po raz kolejny przegrała.

Turbodymomeni rozbili MAN Związek aż 12:2, choć związkowcy długo nawiązywali równorzędną walkę. Kluczowa dla losów spotkania była kuriozalna sytuacja, kiedy jeden z zawodników MAN-a otrzymał drugą żółtą kartkę, ponownie za zbyt szybko wykonany stały fragment gry. Wówczas niestety emocje wzięły górę i posypały się kolejne kary, co skrzętnie wykorzystało Turbo odnosząc dwucyfrowe zwycięstwo. Młoda Wataha wysoko wygrała z Koagrą 4:0. Na ten fakt wpływ miał niewątpliwie okrojony skład Koagry grającej piątką zawodników, którzy z minuty na minutę wręcz opadali z sił.Młodzież Watahy wykorzystała ten fakt bezlitośnie a wygrana mogła być nawet bardziej okazała, bowiem w końcówce zupełnie zawiodła skuteczność. Kolejne siódme zwycięstwo z rzędu odniósł Henr Elekrtonarzędzia tym razem 2:0 z „czerwoną latarnią” ligi FC HC. Outsaiderzy w tym meczu walczy jednak bardzo dzielnie, wysoko zawieszając poprzeczkę. Po raz kolejny jednak indywidualna akcja Roberta Bochińskiego zapewniła prowadzenie liderowi. W końcówce drugi gol ustalił rezultat spotkania i umocnił drużynę z Przeźmierowa na prowadzeniu. W ostatnim meczu Postęp nie dał żadnych szans Banitom wygrywając 7:2. Spotkanie było dość chaotyczne a na uwagę zasługuje trafienie bramkarza Postępu, Piotra Kozubowskiego, który zaskoczył swojego vis-ŕ-vis strzałem z pod własnej bramki. Oczywiście tradycyjnie za tydzień kolejna porcja futsalowych wrażeń, tym razem jednak nieco „okrojona”. Drużyna Red Dragons Junior, ze względu na wyjazd kilku zawodników ze starszymi kolegami na MMP U-20 do Białegostoku, rozegra swój mecz z MAN Związek w terminie późniejszym. Prosimy o sprawdzenie terminarza, bowiem niektóre mecze będą rozegrane nieco wcześniej.

 

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *