
Pod znakiem niespodzianek przebiegała piąta kolejka PALF. Na początek najmłodszy zespół w lidze Red Dragons Junior rozgromił Turbodymomenów aż 4:0. Młode Smoki po raz kolejny pokazały dużą dojrzałość taktyczną i konsekwentnie dążyły do celu. Na usprawiedliwienie porażki Turbo ma fakt, że drużyna ta wystąpiła w dość okrojonym składzie. Następnie na parkiet wybiegła Młoda Wataha, która pod dobrym meczu zremisowała z Postępem 3:3. Było sporo walki i zaangażowania z obu stron a mecz mógł się podobać. Pojedynek wieczoru stoczyły lider Henr Elektronarzędzia z Osiedlem a wynik końcowy to 6:4. Osiedlowcy postawili w tym meczu trudne warunki przeciwnikom z Przeźmierowa i powinni to spotkanie choćby zremisować. Jednak nieskuteczność w tym pojedynku oraz mądra gra przeciwników zadecydowały o losach tej potyczki. Sporą niespodzianką było za to wysokie zwycięstwo Banitów nad Restauracją Zacisze. Niepokonany dotąd zespół Zacisza, został dosłownie zdemolowany, choć trzeba przyznać, że nie zagrał w pełnym zestawieniu personalnym. Pierwszą wygraną zanotował Man Związek Zawodowy, który wygrał z 6:2 z De Luxe Teamem. Na zakończenie wieczoru Koagra okazała się lepsza od FC HC 4:2. Kolejna porcja futsalowych wrażeń już za tydzień.
