
W 22. kolejce sezonu zagramy we własnej hali z Gattą Active Zduńska Wola. Wicemistrzowie Polski w obecnym sezonie nie imponują formą, ale to wciąż ten sam zespół, który ma wiele indywidualności. Poniżej parę słów o rywalu, historii naszych spotkań i kilka spraw związanych bezpośrednio z meczem.
Początki „Kocurów” i awans do Ekstraklasy
Klub Gatta Active Zduńska Wola powstał w 1993 roku. Barwy klubu są biało-czarne. Prezesem Gatty jest Józef Wrzesiński. Po latach gry w II i I lidze, w sezonie 2010/11 Gatta na zapleczu Ekstraklasy wywalczyła historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Wówczas, w I lidze była na 3. miejscu, co bezpośrednio nie dawało jej awansu. Z pomocą przyszedł zespół Tango Gliwice (który zajął 2. miejsce w I lidze). Tango po rozgrywkach wycofało się z gry w Ekstraklasie, a w jej miejsce do elity awansowała Gatta.
Dobry debiutancki sezon zwieńczony pucharem
W swoim pierwszym sezonie (2011/12) w Futsal Ekstraklasie, Gatta zajęła 4. Miejsce (podobnie jak to było w naszym przypadku, gdy awansowaliśmy do Ekstraklasy w 2014/15). Gatta zajęła w sezonie zasadniczym 4. miejsce, w fazie play-off pokonała w ćwierćfinale Marwit Toruń, w półfinale uległa Wiśle Krakbet Kraków a w meczu o 3. miejsce lepszy okazał się Rekord Bielsko-Biała. Swój dobry sezon Gatta podsumowała zdobyciem Pucharu Polski, pokonując w finale Clearex Chorzów 3-2.
Poniżej czwartego miejsca nie schodzili
W następnych sezonach Gatta szła za ciosem. 3., 4., 2., 1., 2., 2. – to miejsca zajmowane przez naszego niedzielnego rywala w sezonach: 2012/13 i każdym kolejnym. W dwóch ostatnich latach kończyli rozgrywki za Rekordem Bielsko-Biała. W swoim sezonie mistrzowskim (2015/16) Gatta dysponowała zawodnikami, którzy są w tym zespole do dziś, czyli między innymi: Daniel Krawczyk, Marcin Stanisławski, Michał Marciniak, Michał Szymczak, Mariusz Milewski, Arkadiusz Szypczyński, Igor Sobalczyk czy Mateusz Olczak.
Poprawiany tragiczny bilans
Dotychczasowy bilans z Gattą wypada koszmarnie dla naszego zespołu. Z rywalem ze Zduńskiej Woli graliśmy do tej pory 12 razy. Przegraliśmy 10 meczów, jeden zremisowaliśmy i jeden wygraliśmy. W hali rywali przegraliśmy do tej pory 6 meczów i 1 zremisowaliśmy, a w Pniewach raz wygraliśmy i 5 razy ulegliśmy Gattcie. Bilans bramek we wszystkich meczach to 42-18 oczywiście na korzyść naszych sobotnich rywali. Najlepszym strzelcem z naszej strony jest Łukasz Frajtag (4 bramki) a w ekipie ze Zduńskiej Woli Daniel Krawczyk (11 trafień). Poniżej skrót naszego spotkania z Gattą rozgrywanego rok temu w Pniewach. Wygraliśmy wówczas z późniejszymi wicemistrzami Polski 5-2.
Idziemy za ciosem
Nawiązując do podanego powyżej bilansu, warto odnotować, że jeszcze rok temu nasz bilans starć z Gattą wyglądał tragicznie. 9 meczów i wszystkie 9 porażek. Przełamaliśmy się 24 marca 2018 roku (czyli dokładnie rok temu) wygrywając z ekipą ze Zduńskiej Woli w Pniewach 5-2. Później przyszła jeszcze porażka w rundzie dodatkowej, ale w obecnym sezonie po raz pierwszy w naszej historii występów w Futsal Ekstraklasie wywalczyliśmy jakikolwiek punkt w Zduńskiej Woli. W grudniu zeszłego roku zremisowaliśmy z Gattą 1-1. Długo prowadziliśmy w spotkaniu 1-0 po bramce Oskara Stankowiaka, jednak rywale zaciekle atakowali, aż w końcu za sprawą Daniela Krawczyka doprowadzili do wyrównania.
Gatta w tym sezonie
Aktualnie Gatta w ligowej tabeli zajmuje 5. miejsce. Do trzeciego Clearexu i czwartego Acana Orła traci 2 punkty. Nad Piastem ma 1 punkt przewagi. W obecnych rozgrywkach Gatta 10 meczów wygrała, 4 zremisowała i 6 przegrała. Zdobyła 75 bramek (trzeci wynik spośród wszystkich zespołów) i straciła 63 gole (7. wynik). Gatta i Piast awansem rozegrali już mecz z ostatniej kolejki sezonu zasadniczego, co oznacza, że do końcu sezonu zasadniczego zostały im tylko dwa mecze (z nami i Rekordem – oba wyjazdowe).
Mocni u siebie, słabi na wyjazdach
W obecnym sezonie Gatta, obok Rekordu, nie przegrała jeszcze żadnego meczu we własnej hali (bilans 8-3-0). Z drugiej strony bardzo słabo wiedzie im się w meczach wyjazdowych w obecnym sezonie. W delegacjach Gatta wygrała 2 spotkania, 1 zremisowała i aż 6 razy przegrywała. Było to w: Chorzowie z Clearexem (2-6), W Jelczu-Laskowicach (2-7), w Gliwicach przeciwko Piastowi (2-5), w Białymstoku (3-6), w Chojnicach (0-5) i w Katowicach (0-1).
Gatta 2019
Gdyby wziąć pod uwagę tabelę w rundzie wiosennej (czyli wliczając mecze rozgrywane jedynie w 2019 roku), to tutaj wyraźnie na czele jest Piast (24 punkty). Na dalszych miejscach: Rekord (19), Clearex i Gatta (16), Acana Orzeł i FC Toruń (15) i nasza drużyna (12). Zduńskowolanie wygrali w tym czasie 6 spotkań, 1 zremisowali i 3 przegrali. Należy mieć na uwadze, że Piast i Gatta mają o jeden mecz więcej. Nasza drużyna 4 spotkania wygrała i 4 przegrała.
Krawiec snajper
W głównej mierze w zespole Gatty będziemy musieli zwrócić uwagę na Daniela Krawczyka (na zdjęciu), wicelidera klasyfikacji strzelców w obecnym sezonie. Popularny „Krawiec” zdobył do tej pory 21 bramek dla swojego zespołu. 13 trafień zanotował Arkadiusz Szypczyński, 12 Michał Marciniak. To w głównej mierze trzej główni strzelcy zduńskowolan w obecnych rozgrywkach. U nas te proporcje rozkładają się na dwóch głównych strzelców – Mateusza Kosteckiego i Adriana Skrzypka (po 10 bramek).

Z Piastem w Pucharze
Gatta z powodzeniem radzi sobie w obecnym sezonie w Pucharze Polski. W 1/16 finału wyeliminowali po dogrywce Berland Komprachcice 10-7. W późniejszej fazie pokonali LSSS Lębork 4-3, by w ćwierćfinale rozprawić się z Constractem Lubawa. W Lubawie Gatta wygrała 4-0. Przypomnijmy, że to własnie Constract przyczynił się do tego, że pożegnaliśmy się z rozgrywkami Pucharu Polski w obecnym sezonie. W półfinale przeciwnikiem Gatty będzie Piast Gliwice. Mecze odbędą się na przełomie marca i kwietnia.
Najstarsi
Średnia wieku zawodników Gatty przed sezonem wynosiła 30,29 lat. To najstarszy zespół Futsal Ekstraklasy. Dla porównania nasza ekipa zajmuje w tej kategorii trzecie miejsce (średnia wieku: 25,13), za Pogonią i Rekordem.
Wyrównany rekord
Acana Orzeł Jelcz-Laskowice wygrał z naszą drużyną w minionej kolejce, tym samym przerywając naszą serię 4 zwycięstw ligowych z rzędu. Wyrównana została zatem nasza najlepsza passa podczas 5-letniej przygody z Futsal Ektraklasą.
Trochę matematyki
Od razu zaznaczamy, że lepsze od kalkulowania jest granie na 100% w każdym spotkaniu a końcowy rezultat będzie tego odzwierciedleniem. Patrząc na ligową tabelę i analizując końcówkę sezonu zarówno naszego klubu jak i Gatty, można zauważyć pewną ciekawą rzecz. W przypadku naszego sobotniego zwycięstwa z Gattą, zbliżamy się do tego zespołu na 3 punkty. W następnej kolejce nasz zespół jedzie do przedostatniej Pogoni Szczecin, natomiast zduńskowolanie zagrają w Bielsku-Białej, gdzie jeszcze nikt w tym sezonie nie zdobył choćby punktu. Jeśli i tym razem pokonamy Pogoń a Gatta przegra z Rekordem, mijamy Gattę w końcowym rozrachunku i zagramy w grupie mistrzowskiej. Scenariusz możliwy, ale wymaga przede wszystkim dobrej gry w podanych spotkaniach i niekoncentrowaniu się na tego typu wyliczeniach.
Nieobecny, zagrożeni
Jedynym nieobecnym graczem z naszej strony będzie Oskar Stankowiak. Żaden z naszych zawodników nie pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Zagrożonymi w przypadku ujrzenia żółtego kartonika są: Łukasz Frajtag, Roman Vakhula i Adam Wachoński. Następny mecz rozgrywać będziemy w Szczecinie przeciwko miejscowej Pogoni.
Kłopoty w Zduńskiej Woli
Trener Gatty – Marcin Stanisławski (którego de facto futsalowi kibice z Pniew kojarzą z racji występów i mistrzostw Polski zdobywanych w barwach Akademii FC Pniewy, na zdjęciu jeszcze w barwach Akademii, źródło lepszypoznan.pl) nie będzie mógł skorzystać z kilku swoich zawodników, których wyeliminowały kontuzje. Mowa między innymi o: Arkadiuszu Szypczyńskim, Mateuszu Olczaku czy Maksymilianie Pautiaku.
Obsada sędziowska
Arbitrami sobotniego meczu będą: Damian Jaruchiewicz z Knurowa i Piotr Koloczek z Zabrza. Pomagać im będą: Dawid Niedzielewski z Konina (na liniach) i Jacek Kubiszyn z Nowej Soli. Arbiter z Knurowa jest dla nas szczęśliwy w obecnym sezonie, bowiem prowadził już nasz wygrany mecz z Red Devils Chojnice w Pniewach. Z kolei sędzia z Zabrza będzie prowadził pierwszy raz mecz z naszym udziałem w Ekstraklasie w obecnych rozgrywkach.
50 na 50
STS pokazuje, że nie ma faworyta sobotniego starcia. Minimalnie niższy kurs na zwycięstwo ma Gatta (2,25). Za nasze zwycięstwo kurs wynosi: 2,35, a na remis 4,15. W przypadku obstawienia na nas „z podpórką” naszą stawkę należy przemnożyć razy 1,50 a Gattę z remisem 1,46.
Początek spotkania od godziny 18:00 w Hali OSiR w Pniewach (przy ulicy Wolności 20). Przed wejściem na trybuny otrzymać będzie można przedmeczową „gazetkę”, w której przedstawione zostaną składy obu drużyn, krótka zapowiedź spotkania i krótki wywiad z Romanem Vakhulą.
