
Przegrywamy szósty mecz z rzędu. Tym razem w Świeciu lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 7:4.
Już od początku pierwszej połowy widać było walki, a arbitrzy trzykrotnie pokazali żółtą kartkę naszym zawodnikom (Stankowiak, Błaszyk i Siuda). Gdy po pierwszych dziesięciu minutach wciąż był remis, wówczas do głosu jako pierwsi doszli gospodarze. Miranda wykorzystał błąd w rozegraniu i otworzył wynik. Świecianie długo nie cieszyli się z prowadzenia. Już w następnej akcji wyrównaliśmy. Piotr Błaszyk wykorzystał podanie Adriana Ramireza i na tablicy wyników było 1:1. Kiedy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza odsłona, gospodarze zdobyli bramkę na 2:1. Jej autorem był Noel mocnym uderzeniem zza pola karnego.
Druga połowa rozpoczęła się najgorzej, jak tylko mogła. Piotr Kaczkowski wyprowadził Pantery na dwubramkowe prowadzenie. Potrafiliśmy jednak odpowiedzieć za sprawą Bartłomieja Gładszewskiego, który dość nietypowo, bo głową skierował piłkę do siatki. Kapitalną robotę przy tej bramce zrobił Piotr Błaszyk. Długo jednak nie cieszyliśmy się z kontaktowej bramki, bowiem Kaczkowski zanotował dublet. Wówczas staraliśmy się za wszelką cenę zdobyć trzecią bramkę i ta sztuka udała się, a na listę strzelców wpisał się Aleksander Kozak. Tak szybko, jak strzeliliśmy bramkę, tak szybko ją straciliśmy. Miranda na 5:3 na cztery minuty przed końcem spotkania.
Wówczas trener Łukasz Frajtag wycofał bramkarza i już pierwsza akcja zakończyła się naszym trafieniem. Bramkę zdobył Brayan Parra Toloza. Chwilę później było już 6:4, bowiem Marcin Mrówczyński po dobrze rozegranym rzucie wolnym ponownie wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. Przy ponownej grze z wycofanym bramkarzem, Noel strzelił bramkę uderzeniem z własnej połowy.
Przegraliśmy 4:7 i okupujemy ostatnie miejsce w tabeli. Następnym meczem będzie starcie z Legią w Pniewach, które odbędzie się w najbliższą sobotę.
FUTSAL ŚWIECIE – ENEA RED DRAGONS PNIEWY 7:5 (2:1)
Bramki: Miranda 11’, 36’, Noel 18’, 38’, Kaczkowski 22’, 28’, Mrówczyński 37’ – Błaszyk 11’, Gładyszewski 25’, Kozak 35’, Parra Toloza 36’
