
Przed meczem mogliśmy zastanawiać się czy mecz z We-Metem jest naszym ostatnim w Pniewach w obecnym sezonie. Ewentualne zwycięstwo mogło jeszcze dać nadzieję na play-off. Porażka 2:4 rozwiała jednak nasze nadzieje. Przegrywamy z ekipą z Sierakowic i pozostał nam już tylko mecz o honor z GI Malepszy Leszno.
Mecze z We-Metem zawsze do tej pory obfitowały w bramki. Nie inaczej było w środowy wieczór w ramach 29. kolejki. Ostatecznie przegrywamy 2:4. Bramki dla Red Dragons zdobywali: Oliwier Siuda i Aleksander Kozak.
Mecz nie obfitował w emocje w pierwszej połowie. Rywale wykorzystali swoje szanse na zdobycie bramki. Najpierw w trzynastej minucie zamieszanie po rzucie rożnym wykorzystał Viacheslav Kozhemiaka, a tuż przed przerwą kontrę wykorzystał Filip Vaktor.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się. My staraliśmy się grać w ataku pozycyjnym, a rywale czekali na kontry albo stałe fragmenty gry. W 32. minucie jedna z naszych okazji w końcu znalazła drogę do siatki. Podanie Victora Delgado wykorzystał Oliwier Siuda i mieliśmy trafienie kontaktowe. Niestety podjęliśmy ryzyko wyższym wyjściem Guilherme Gomesa, co zaskutkowało bramką z własnej połowy Kozhemiaki. Trener Łukasz Frajtag od razu wycofał bramkarza przy stanie 1:3. Zdobyliśmy bramkę na 2:3, ale ostatnie słowo należało do gości, którzy w ostatnich sekundach zdobyli czwartą bramkę.
Warto odnotować pierwszą w historii sytuację, w której sędziowie mogli korzystać z pomocy Video Support. Sprawdzane były dwie okazje – obie jednak na naszą niekorzyść.
Porażka oznacza, iż na pewno nie zagramy w fazie play-off w obecnym sezonie. Prawdopodobnie wystąpią w niej goście z SIerakowic. Nam pozostał już tylko jeden mecz – w sobotę udamy się do Leszna na mecz derbowy z GI Malepszy.
RED DRAGONS PNIEWY – WE-MET FC GMINA SIERAKOWICE 2:4 (0:2)
Bramki: Siuda 32, Kozak 39 – Kozhemiaka 13, 36, Vaktor 20, Mera 40
