Bogata polska kariera, powrót do Ekstraklasy

Nowym zawodnikiem Red Dragons został Noel Charrier. 26-letni Szwajcar wzmocni rywalizację w bramce. 

Noel od 2018 roku mieszka w Polsce. Jego pierwszym klubem w naszym kraju był Acana Orzeł Jelcz-Laskowice. Wówczas jego kolegą z drużyny był między innymi były zawodnik Czerwonych Smoków – Maciej Foltyn. Po dwóch latach gry w Jelczu-Laskowicach, Charrier został zawodnikiem GI Malepszy Arth Soft Leszno. W ekipie brązowego medalisty poprzedniego sezonu nowy zawodnik Red Dragons spędził trzy lata. Po grze w klubie z Wielkopolski, Szwajcar dołączył do I-ligowego Śląska Wrocław. Po rocznym pobycie w stolicy Dolnego Śląska, Noel był podstawowym zawodnikiem Wiary Lecha Poznań. 

Futsalpniewy.pl: Noel, w przeszłości grałeś już w kilku polskich drużynach. Jak Ci się mieszka w Polsce i co sądzisz o polskiej lidze?

Noel Charrier: Tak, to prawda, mieszkam w Polsce od kilku lat i w tym czasie mieszkałem w różnych miastach. Od zeszłego roku mieszkam w Poznaniu, gdzie czuję się bardzo dobrze i lubię to miasto. Odkąd przyjechałem do Polski, liga stale się rozwijała i jest teraz na bardzo dobrym poziomie, co czyni ją dla mnie tak atrakcyjną. Z jednej strony widać bezpośrednio po samych rozgrywkach, że liga dalej się rozwija, ale także po wynikach polskich drużyn w Lidze Mistrzów. 

W poprzednich rozgrywkach grałeś w Wiarze Lecha, ale ostatecznie nie udało się wywalczyć awansu. Co się stało i dlaczego nie kontynuujesz gry w Poznaniu?

Dokładnie, niestety nie udało nam się awansować do FOGO Futsal Ekstraklasy, co było naszym wielkim celem. Ostatecznie po kontuzji w Lesznie przeszedłem do I Ligi, ale moim celem zawsze było jak najszybsze wrócić do Ekstraklasy. Przez rok byłem praktycznie kontuzjowany, potem rozegrałem sezon ze Śląskiem Wrocław we Wrocławiu, gdzie skończyłem studia, a teraz ostatni rok w Poznaniu z Wiarą Lecha. Kiedy po tym sezonie pojawiła się możliwość gry dla Pniew w Ekstraklasie, nie musiałem się długo zastanawiać.

W Pniewach czeka Cię trudne zadanie, bowiem trzeba zastąpić Łukasza Błaszczyka, który spisywał się świetnie w poprzednich sezonach. Jesteś gotowy, żeby w razie konieczności wejść do bramki i zagrać najlepiej, jak się da?

Wiadomo, że jest to trudne zadanie, Łukasz w ostatnich latach grał w Pniewach bardzo dobrze. Od dwóch lat dążę do tego, aby ponownie zagrać w Ekstraklasie i na pewno czuję się na to gotowy w przyszłym sezonie. W przeszłości grałem na tym poziomie przez kilka lat, zarówno w Lesznie, jak i w Jelczu-Laskowicach i wiem, czego się spodziewać. Ostatecznie celem zawsze jest grać jak najwięcej, wykorzystywać w pełni swój potencjał i pomagać drużynie tak bardzo, jak to tylko możliwe.

Jesteś już po kilku treningach w ekipie Czerwonych Smoków. Co sądzisz o klubie z Pniew i kibicach?

Moje wrażenia są bardzo pozytywne, zostałem dobrze przyjęty przez cały zespół i czuję się bardzo komfortowo. W hali w Pniewach zawsze jest świetna atmosfera, dlatego zawsze bardzo miło wspominam te mecze jako zawodnik ekip z Leszna czy Jelcza-Laskowic. Dodatkowo zawsze ciężko było tam grać jako przeciwnik. Dlatego już nie mogę się doczekać pierwszych meczów u siebie w lidze.

fot. Damian Garbatowski