Zabrakło niewiele

Gatta Active Zduńska Wola – Red Dragons Pniewy 3-2 (2-1)

Bramki: Milewski, Krawczyk, Szymczak – Frajtag, Błaszyk

 

Po raz kolejny wracamy z niczym ze Zduńskiej Woli, choć tym razem zabrakło niewiele to za wrażenia nikt punktów nie przyznaje.

 

Od początku spotkania oba zespoły grały wysokim pressingiem, próbując ograniczyć poczynania przeciwnika. Mimo to działo się pod obiema bramkami bardzo dużo i akcja przenosiła się z jednej połowy na drugą. Prowadzenie pierwsi objęli gospodarze, dobrze wykonany rzut rożny, po którym z pierwszej piłki huknął Milewski i stojący miedzy słupkami Rafał Roj był zupełnie bez szans. Ta sytuacja podziałała mobilizująco na naszych zawodników, którzy rzucili się do odrabiania strat. Do wyrównania doprowadził grający trener Łukasz Frajtag, który zaskoczył Adama Miłosińskiego bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego. Wszystko zatem wróciło do punktu wyjścia i ponownie trwała wymiana ciosów. Nieszczęśliwa okazała się dwunasta minuta, kiedy to Adrian Skrzypek stojąc w bramce dostał piłką w rękę. Decyzja sędziego była jednoznaczna, czerwona kartka i rzut karny z sześciu metrów. Pewnym egzekutorem został Daniel Krawczyk i znów musieliśmy odrabiać straty. W miejsce nieobecnego Adriana Skrzypka na parkiecie pojawił się Szymon Piasek i znów trzeba było gonić rywala. Do przerwy mimo kilku świetnych okazji wynik nie uległ zmianie i schodziliśmy do szatni z jednobramkową stratą.

Po zmianie stron niestety szybko przytrafił nam się błąd w obronie i sytuacja stała się niezwykle trudna. Gatta cofnęła się pod swoją bramkę, czekając na kontratak i nasze błędy w rozegraniu. Nadzieję na korzystny rezultat przywrócił nam kapitan Piotr Błaszyk, którego uderzenie zza pola karnego zupełnie zaskoczyło bramkarza gospodarzy. Do końca spotkania pozostało 13 minut i z dużą nadzieją oczekiwaliśmy na odwrócenie losów meczu. Niestety mimo kilku doskonałych okazji wynik nie uległ już zmianie. Kotłowało się pod bramką Miłosińskiego w ostatnich sekundach, kiedy to graliśmy z lotnym bramkarzem, niestety piłka nie chciała wpaść do bramki. Po raz kolejny zatem wracamy z tego terenu bez jakiejkolwiek zdobyczy, pozostawiając po sobie dobre wrażenie. Marna to jednak pociecha, bo to mimo wszystko nasza kolejna porażka.

 

Za tydzień wyjątkowo w niedzielę podejmować będziemy Piasta Gliwice. Już teraz serdecznie zapraszamy na to spotkanie wszystkich kibiców. 

2. KOLEJKA FUTSAL EKSTRAKLASY 2018/19

FC TORUŃ

VS.

RED DRAGONS PNIEWY

29.09. (SOBOTA), GODZINA 18:00

Search

2018  Red Dragons Pniewy - futsal is better   globbers joomla template